Czeski rząd i PKN Orlen wspierają Unipetrol
Od początku lipca rurociągiem Drużba przypłynęło do naszych sąsiadów ponad 300 tys. ton surowca, o około 200 tys. ton mniej niż w czerwcu. Rosjanie nie tylko nie usunęli domniemanych \"problemów technicznych\", ale też nie potrafią wytłumaczyć, co tak naprawdę się wydarzyło. W ubiegłym tygodniu premier Władimir Putin wezwał urzędników do rychłego zwiększenia dostaw, ale jednocześnie Moskwa winą obarcza pośredników. Analitycy zaznaczają, że Drużba nie mogła ulec uszkodzeniu, gdyż pozostałe podłączone do niej kraje nie narzekają na spadek zaopatrzenia. Vaclav Bartuska, odpowiedzialny w czeskim rządzie za bezpieczeństwo energetyczne, stwierdził, że także w przyszłości rurociąg może okazać się niewiarygodny.
Na razie rafinerie posiłkują się ropą zgromadzoną w państwowych rezerwach oraz przesyłaną rurociągiem IKL-TAL z Triestu. - PKN Orlen zakupił jeden tankowiec (140 tys. ton rosyjskiej ropy) i surowiec ten zostanie przesłany do naszych rafinerii przez IKL-TAL - powiedziała nam Dana Dvorakova, dyrektorka komunikacji korporacyjnej Unipetrolu. - Jesteśmy w stanie zapewnić dostawy wszystkim naszym rafineriom - dodaje Anna Wieszczek z biura prasowego Orlenu.