Czesi mają apetyt na helikoptery ze Świdnika
AERO Vodochody, największy czeski producent samolotów, ma ambitne plany. Dzięki licznym akwizycjom chce wskoczyć na pozycję lidera w regionie Europy Środkowej i Wschodniej.
Jednym z istotnych elementów strategii jest planowany zakup polskiego producenta śmigłowców — PZL-Świdnik - napisał \"Puls Biznesu\".
— Spółka ma ogromny potencjał wynikający z wieloletniego doświadczenia i ugruntowanej pozycji na rynku. Wejście w struktury większego holdingu produkcyjnego to również szansa dla Świdnika. Nie będzie miał takich ograniczeń inwestycyjnych i produkcyjnych jak pojedynczy zakład. Zapewni mu to lepszą pozycję, między innymi dzięki nawiązaniu równorzędnej współpracy z największymi koncernami lotniczymi —twierdzi Igor Hulak, prezes AERO Vodochody.
Przed przejęciem polskich helikopterów czeski potentat musi się jednak ustawić w kolejce.
Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP), która wystawiła na sprzedaż 87 proc. akcji świdnickiej firmy, ma już czterech potencjalnych kupców.
— Do końca miesiąca przyjmujemy zgłoszenia do przetargu, którego zakończenie planujemy jeszcze w tym roku — mówi Roma Sarzyńska, rzecznik ARP.
Wartość PZL-Świdnik może wynieść około 600 mln zł. Wśród jego potencjalnych kupców jest m.in. Agusta Westland, włosko-brytyjski koncern lotniczy, który ma 6 proc. firmy.
AERO Vodochody postawił już pierwsze kroki w kierunku pozycji lidera w regionie. Niedawno wygrał przetarg na zakup rumuńskich zakładów lotniczych Avioane Craiova oraz planuje kolejne przejęcia w tym kraju (m.in. IAR Ghimbav, producenta śmigłowców) - podał \"PB\".