Czesi chcą wprowadzić limity wejść w Górach Stołowych

fot: Tomasz Rzeczycki

Zalane wyrobisko po eksploatacji piaskowca w Adršpachu

fot: Tomasz Rzeczycki

Jedną z największych atrakcji czeskiej części Gór Stołowych są Adršpašsko-teplické skály z zalanym kamieniołomem piasku szklarskiego, po którym odbywają się rejsy łódkami. Lokalne władze poinformowały, że od 2021 r. zamierzają ograniczyć liczbę osób, wpuszczanych na teren tego narodowego rezerwatu przyrody. Wprowadzone mają być rezerwacje oraz dzienne limity osób.

Adršpašsko-teplické skály znajdują się w zachodniej częśći Gór Stołowych, kilka kilometrów od polskiej wsi Okrzeszyn. W tegoroczne wakacje letnie w soboty i niedziele można będzie tam dojechać z Polski bezpośrednim porannym pociągiem Kolei Dolnośląskich z Wrocławia przez Mieroszów do Adršpachu. W skalnym labiryncie wytyczono kilka szlaków turystycznych. Walorem tego terenu są pozostałości dawnej eksploatacji górniczej w postaci jeziorka, noszącego nazwę Pískovna - co po polsku oznacza piaskownię.

- To wyrobisko piasku do produkcji szkła, utworzone na początku XX w. przez właściciela terenu Konstantyna Nadhernego-Borutin wraz z przedsiębiorcą Eduardem Langerem. Obecnie jest zalane wodą. Zaopatrywano kilkadziesiąt hut szkła i był czas, że rocznie wywożono koleją 4 tys. wagonów piasku. Jeziorko - w przybliżeniu - od brzegu do brzegu ma 200 m. W jednej ze skał jest wnęka, gdzie "garażowana" jest łódź na około 4 osoby. Drugie jeziorko na trasie zwiedzania - gwóźdź programu - jest w górnym biegu rzeczki Metuja. Pierwotnie służyło spławianiu drewna, a od 1857 r. ludzie pływają łodziami. Obecnie pływają 2 lub 3 łodzie z maksymalną pojemnością 60 osób - opisuje Tomasz Śnieżek, przewodnik sudecki i pilot wycieczek z Poznania.

Powodem pomysłu wprowadzenia limitów wstępu są kolejki chętnych, jakie tworzą się przed wejściem na teren skał w sezonie letnim. Zdarza się wtedy, że jedengo dnia przez ten teren przewija się pięć tysięcy osób.

Zalany kamieniołom piaskowca nie jest jedyną pogórniczą pozostałością w Górach Stołowych, dostępną dla zwiedzających. W polskiej części tego pasma górskiego dawne kamieniołomy oglądać można na Skałach Puchacza czy przy niebieskim szlaku z Polanicy-Zdroju do Wambierzyc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.