Część delegacji zagranicznych wyląduje w Pyrzowicach

Pyrzowice lotnisko katowice airport com

fot: katowice.airport.com

W Pyrzowicach wylądować mają m.in. książę Walii, Luksemburga, król Belgii, szefowie Komisji Europejskiej i Rady Europy, prezydenci i wysocy urzędnicy ONZ

fot: katowice.airport.com

9 delegacji zagranicznych, które w niedzielę przybyć mają na uroczystości pogrzebowe Prezydenta RP i Jego Małżonki w Krakowie, będzie lądować i wystartuje z powrotem z Międzynarodowego Portu Lotniczego "Katowice" w Pyrzowicach.

Według informacji przekazanych przez służby prasowe Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego jako pierwszy po godzinie 9 wylądować ma pełniący obowiązki prezydenta Mołdawii. Potwierdzone są także przyloty do portu "Katowice": księcia Walii, prezydenta Irlandii, prezydenta Rumunii, prezydenta Republiki Serbii, prezydenta Republiki Słowackiej z małżonką, prezydenta Bułgarii, Wielkiego księcia Luksemburga, króla Belgii, przewodniczącego Komisji Europejskiej, przewodniczącego Rady Europy, przedstawicieli ONZ i ministra obrony narodowej Belgii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.