Czerpiemy z tradycji, patrzymy w przyszłość

Rozmowa z Małgorzatą Mańką-Szulik, prezydent Zabrza

Historia miasta pokazuje, że górnictwo było czynnikiem, który zdecydował nie tylko o jego powstaniu, ale także rozwoju i funkcjonowaniu. W tej chwili w granicach Zabrza istnieją tylko dwie kopalnie. Jak miasto radzi sobie przy tak ograniczonej roli górnictwa?

Zarówno kopalnia „Sośnica-Makoszowy”, jak i prywatna kopalnia „Siltech” są bardzo ważnymi partnerami dla miasta. Dają nie tylko zatrudnienie mieszkańcom, ale także znaczne wpływy do budżetu. Jednak paradoksalnie to trzecia z naszych kopalń – Zabytkowa Kopalnia „Guido” – pokazuje, jak można było uczynić atut z tego, co stanowiło niegdyś obciążenie dla miasta. Jeszcze niedawno na naszym terenie funkcjonowało aż sześć kopalń. Restrukturyzacja przemysłu spowodowała, że w wielu rodzinach pojawiły się problemy ekonomiczne, a bezrobocie wzrosło do 24 proc. To, na szczęście, mamy już za sobą. Obecnie poziom bezrobocia wynosi 8,6 proc. W wyniku wspomnianej restrukturyzacji na terenie miasta z powodzeniem działają dwie kopalnie, z czego „Sośnica-Makoszowy” pozostaje jednym z największym pracodawców w mieście. Umiejętne łączenie bogatych tradycji górniczych z możliwościami nowoczesnych technologii stało się mottem naszych działań: „Zabrze kopalnia możliwości”. Z jednej strony korzystamy z tradycji, zaś z drugiej z doświadczeń, jakich branża i jej otoczenie nabrały w procesie przemian. Dzisiejsze Zabrze to nie tylko nowoczesny przemysł, ale także silny ośrodek medyczny i naukowy. To mocne filary, na których opiera się miasto.

Rozbrat z górnictwem nie był jednak łatwy. Górnictwo najpierw zbudowało potęgę miasta, potem powodowało problemy, wśród których wymienić trzeba nie tylko wzrost bezrobocia, ale także zdegradowane środowisko.

Te aspekty to część naszych śląskich realiów. Myślę jednak, że działania ekologiczne związane z procesem rewitalizacji idą w dobrym kierunku. Dzieje się tak także dzięki współpracy międzynarodowej. Miastem, na którego doświadczeniach się wzorujemy, jest Essen. Wystarczy spojrzeć na tereny po kopalni „Zabrze-Bielszowice”, aby dostrzec jak wiele jeszcze przed nami. Nie czekamy z założonymi rękoma i przygotowujemy te tereny dla inwestorów. Liczymy, że na te duże i dobrze skomunikowane obszary – a naszym atutem jest doskonałe położenie na styku autostrad A1, A4 i Drogowej Trasy Średnicowej – uda się pozyskać przedsiębiorców. Zapraszamy także do specjalnej strefy ekonomicznej, której zasięg, w 2006 roku, udało się nam zwiększyć z 10 do 110 hektarów.

Wspomniała pani o przełamywaniu monokultury przemysłowej, ale siłą Zabrza jest także nauka.

Zabrze to między innymi kardiochirurgia, to również Wydział Organizacji i Zarządzania Politechniki Śląskiej, który szczególnie dzisiaj, gdy bez dobrego zarządzania nie może funkcjonować żadna instytucja, ma bardzo wiele do zaoferowania. Mając doskonałe tradycje sportowe zaprosiliśmy do współpracy i otwarcia wydziału zamiejscowego Akademię Wychowania Fizycznego. Ogromne znaczenie mają wdrożenia Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla, Instytutu Techniki i Aparatury Medycznej, Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii czy Centrum Materiałów Polimerowych i Węglowych Polskiej Akademii Nauk. Miasto ze swojej strony zawsze stara się wspierać działania instytucji naukowych.

Relacje z górnictwem nie zawsze są łatwe, wystarczy spojrzeć na problem szkód górniczych.

Żyjąc na Śląsku mamy do czynienia nie tylko z pozytywnymi aspektami funkcjonowania górnictwa, ale także z problemami. Kwestia szkód górniczych dokucza nam od wielu lat. Minimalizowanie oddziaływania górnictwa na środowisko naturalne, to pole do działania dla nauki, ale także zadanie dla przemysłu.

Jakie wyzwania stoją przed miastem w rozpoczynającym się roku?

Zależy mi na tym, żeby Zabrze wzmacniało swoją rolę w aglomeracji. Jesteśmy już postrzegani jako lider turystyki przemysłowej. Realizujemy wielki, unikatowy projekt „Europejskiego Ośrodka Kultury Technicznej i Turystyki Przemysłowej”. Osiągnęliśmy także sporo pod względem pozyskania funduszy zewnętrznych. Mam nadzieję, że te fakty najlepiej świadczą, że miasto skutecznie wykorzystuje impulsy rozwojowe.

Małgorzata Mańka-Szulik jest prezydentem Zabrza od 2006 roku. Bezpartyjna, rodowita zabrzanka. Z wykształcenia matematyk i informatyk, pracowała jako dyrektor Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych w Zabrzu. Stworzyła pierwszą w Polsce samorządową szkołę artystyczną. Jest zamężna, ma czworo dzieci.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.