Czerkawski: Polscy górnicy w Czechach powinni wstępować do tamtejszych związków

Czerkawski GAL

fot: Jarosław Galusek

- Jeśli rząd nie zmieni swojej polityki w stosunku do strony społecznej w górnictwie, to niedługo zagrożą nam strajki - przewiduje Wacław Czerkawski

fot: Jarosław Galusek

Polacy w czeskich kopalniach, jeżeli tylko mają taką możliwość, powinni zapisywać się do tamtejszych związków zawodowych, aby uniknąć zwolnień. Moglibyśmy się wtedy nawet dogadać z czeskimi kolegami i zrobić jakąś wspólną akcję w obronie miejsc pracy - radzi Wacław Czerkawski w rozmowie z Tomaszem Głogowskim z \"Gazety Wyborczej\" w Katowicach.

Wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce ocenia, że zapowiedzi zawalniania w pierwszej kolejności pracowników zagranicznych jest normą w Europie i polskie związki, gdyby doszło w kopalniach do zwolnień, prawdopodobnie zachowałyby się tak, jak czeskie, irlandzkie, włoskie i brytyjskie syndykaty, czyli broniłyby  najpierw Polaków przed utratą pracy.

Co Pan sądzi o tym, że czescy związkowcy chcą, żeby z ich kopalń z powodu kryzysu najpierw zwalniać Polaków?
- pyta \"Gazeta\".

- Trudno im się dziwić, że w pierwszej kolejności walczą o swoich, bo przecież to od nich dostali mandat do związkowej działalności - mówi Czerkawski. - Ale moim zdaniem sytuacja polskich górników pracujących w czeskich kopalniach nie jest taka zła. To bardzo dobrzy fachowcy, są tam cenieni. Jeżeli nie będzie dla nich miejsca w czeskich kopalniach, to polskie przyjmą ich z otwartymi ramionami.

Przecież nasze spółki węglowe właśnie wstrzymały przyjęcia.


- Ok, ale ta mizeria nie będzie trwać wiecznie. Gdy wróci koniunktura na węgiel, zaczną się i przyjęcia do kopalń. A dobrych fachowców potrzeba zawsze. Oni nie rosną na drzewach.

W podobnej sytuacji zachowalibyście się tak samo jak czescy związkowcy?


- Gdybyśmy zostali postawieni pod ścianą i mieli do wyboru pracę w kopalni dla Polaka albo Czecha, to pewnie tak. Nie będę mówił, że byłoby inaczej. Trzeba by było powiedzieć: Sorry, panowie, jest kryzys, każdy musi sobie radzić sam. Ale przecież nie bylibyśmy pierwsi. Brytyjczycy też walczą o pracę dla siebie i wyrzucają Polaków, tak samo postępują Irlandczycy, Włosi i inni. Dlaczego my mielibyśmy się zachowywać inaczej?

Co by pan poradził polskim górnikom w Czechach? Aby uratować miejsca pracy, powinni zapisać się do tamtejszych związków?


- Tak, jeżeli tylko mają taką możliwość. Moglibyśmy się wtedy nawet dogadać z czeskimi kolegami i zrobić jakąś wspólną akcję w obronie miejsc pracy.

Czytaj też:
Czeskie kopalnie już nie chcą polskich górników


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koksownia Bytom rozpoczyna wielką transformację

Koksownia Bytom intensywnie pracuje nad wdrożeniem nowych standardów ekologicznych. Inwestycja w system urządzeń do przerzutu gazu sprawi, że mieszkańcy będą widzieć wyłącznie białe chmury. Zakład czeka potężna transformacja.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!

KWK Wujek Industriada 2026 KZM

Kopalnia Wujek. Spacer w cieniu szybów

To był niepowtarzalny spacer po terenie kopalni Wujek, na który zaprosiło Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w ramach tegorocznej Industriady. Polecamy świetne zdjęcia z tego wydarzenia!