Czekamy na dokumenty dotyczące Nowej Kompanii Węglowej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Nie można tolerować tego, że spółką kieruje człowiek, który się z nią nie utożsamia. Związkowcy domagali się odwołania prezesa, czekaliśmy na to - podkreślił Grzesik

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Wczoraj spotkaliśmy się na targach górniczych. I ja tam podsłuchałem niechcący dyskusję na temat m.in. kopalni Brzeszcze. Była to dyskusja prowadzona przez przedstawicieli inwestora prywatnego, którego nazwy nie będę tutaj zdradzał. Nie taka była intencja porozumienia z 17 stycznia dotycząca kopalni Brzeszcze żeby ją oddawać w ręce prywatnego inwestora - powiedział Jarosław Grzesik, lider górniczej Solidarności w środę (9 września) w programie Kawa na ławę nadawanym w Radiu Katowice.

Związkowiec był gościem red. Józefa Wyciska. Rozmowa toczyła się głównie wokół realizacji porozumienia podpisanego 17 stycznia przez stronę społeczną i rząd oraz powstania Nowej Kompanii Węglowej. Redaktor Wycisk przypomniał, że minister Skarbu Państwa Andrzej Czerwiński ogłosił we wtorek (8 września), że rząd godził się na przekazanie minimalnej części akcji PZU, PGE i PGNiG dla Towarzystwa Finansowego Silesia. Dzięki temu zabiegowi, mają znaleźć się pieniądze na restrukturyzację Nowej Kompanii Węglowej. Sam minister stwierdził, że to początek procesu, który "zakończy się ustabilizowaniem sytuacji w górnictwie w naszym kraju". Redaktor w kontekście tego zdarzenia spytał lidera górniczej "S" o dalsze ruchy związkowców, którzy pod koniec sierpnia zapowiedzieli m.in. protesty, a nawet wizytę w Warszawie.

- Jeżeli chodzi o projekt pod nazwą Nowa Kompania Węglowa to na razie usłyszeliśmy wczoraj o pewnych decyzjach rządu. Z niecierpliwości czekamy na dokumenty, które powinny do nas bardzo szybkim tempie trafić. Mam tutaj na myśli m.in. biznesplan Nowej Kompanii Węglowej, strukturę organizacyjną, założenia w jaki sposób ta nawo firma ma funkcjonować. Jest bardzo wiele elementów, które są dla nas niewiadomymi. Oczywiście jak tylko uzyskamy szczegółowe informacje natychmiast sztab protestacyjno-strajkowy przeanalizuję je i podejmie decyzje, co do dalszych działań. Jeśli okaże się, że zadowala nas realizacja tego elementu będziemy podejmować decyzję o zaniechaniu bądź przełożeniu jakiś akcji protestacyjnych - wyjaśnił Grzesik.

Związkowiec w rozmowie odniósł się także do powiązania z górnictwa z energetyka oraz Programu dla Śląska.

- Nie jesteśmy przeciwni temu, by energetyka była jedna z tych branż, które zaangażują się w polskie górnictwo. Trzeba powiedzieć wprost, że górnictwo z energetyką to system naczyń połączonych. Już dawno należało podjąć decyzję żeby te branże bliżej ze sobą współpracowały. Przecież projekt pod Południowy Koncern Energetyczny sprawdza się od wielu lat. Należało ten projekt rozszerzyć również na inne spółki węglowe i spółki energetyczne. Być może dzisiaj górnictwo byłoby w zupełnie innym miejscu - podkreślił związkowiec.

Jarosław Grzesik skrytykował Program Śląsk 2.0. Zaznaczył, że w jego tworzeniu nie brali udział ani przedstawiciele strony społecznej, ani samorządowcy.

- Przede wszystkim nie zostały zrealizowane założenia porozumienia przecież było w nim wprost zapisane, że Program dla Śląska zostanie opracowany przy współudziale strony społecznej. Nikt nas nawet nie wysłuchał. To my wielokrotnie monitowaliśmy do pani premier i do przedstawiciela pani premier, który był odpowiedzialny za przygotowanie tego programu. Monitowaliśmy o spotkania, o to żeby wymienić się wiedzą i informacjami. Mieliśmy przygotowanych wiele pomysłów. Przy regionie śląsko-dąbrowskim (Solidarności - red.) przecież powstał specjalny zespół złożony z ekspertów z wielu dziedzin i wielu branż, który miał pomóc w przygotowaniu tego programu. Niestety nie skorzystano z naszej pomocy. Również samorządowcy czują się oszukani, bo przecież samorządowcy - lokalni działacze odpowiedzialni za to co dzieje się tutaj w naszym województwie, naszych miastach - chcieli wziąć też pewną odpowiedzialność w swoje ręce. Nikt ich nie wysłuchał. Nie ma tam ani pomysłów strony społecznej, ani żadnych pomysłów ze strony samorządowej. Sam pan redaktor słusznie podkreślił, że to jest zlepek jakiś już wcześniej podejmowanych decyzji albo projektów, które pani premier na potrzeby kampanii wyborczej przywiozła na Śląsk, nazwała to Śląsk 2.0 i ogłosiła sukces. Na pewno w tym zakresie porozumienie nie zostało zrealizowane - skwitował lider górniczej "S".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojnarowski: Ciepłownictwo to ważny element bezpieczeństwa energetycznego. Czy już bez węgla?

Ciepłownictwo trzeba traktować jako ważny element bezpieczeństwa energetycznego - powiedział wiceminister energii Konrad Wojnarowski w środę podczas konferencji Energy Days w Katowicach.

Balczun: Parytety płci w organach nadzorczych zachowane są w 8 z 12 spółek publicznych

Zidentyfikowano dwanaście spółek publicznych notowanych na giełdzie, które będą musiały spełnić wymagania ustawy o parytetach płci w organach nadzorczych; w ośmiu z nich kobiety zasiadają zarówno w zarządzie, jak i radzie nadzorczej - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, podczas odbywającej się na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie konferencji "Women on Boards.

GZM wykorzystuje AI do budowy własnych narzędzi dla transportu publicznego

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia testuje nowy portal informacji pasażerskiej, który został stworzony przez wewnętrzny zespół IT przy wykorzystaniu narzędzi sztucznej inteligencji. Dzięki temu system może być rozwijany bez udziału zewnętrznego wykonawcy, a pierwsze funkcje zgłoszone przez pasażerów zostały wdrożone już kilka godzin po ich zaproponowaniu. To nie jedyny technologiczny pilotaż GZM – w październiku na przystankach pojawią się także tablice wykorzystujące technologię e-papieru.

Miłosz Motyka: Energetyka? Nie ma się czego wstydzić

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczęła się dwudniowa konferencja Energy Days. – Europa powinna wyznaczać trendy na świecie, stawiać w przemyśle na własne technologie, aby nie uzależnić się od tych z obcych krajów – powiedział minister energii Miłosz Motyka.