Czeka nas podziemne bieganie w „Królowej Luizie”

Władze Skansenu Górniczego „Królowa Luiza” organizują zawody o Puchar Biegu Podziemnego. Jak poinformował portal nettg.pl Tomasz Masoń, kierownik Biura Promocji kopalni „Guido”, impreza odbędzie się w sobotę 26 czerwca w przekopie głównym Skansenu Górniczego „Luiza”.

 

To druga edycja podziemnego biegania, w której ma wziąć udział około 150 zawodników. Do pokonania amatorzy jak i zawodowcy będą mieli dwie pętle po 500 metrów – w sumie 1000 metrów. W zeszłym roku startowało prawie 100 biegaczy.


- Nie przewidujemy nagród pieniężnych dla zawodników, ale zwycięzca może liczyć na ładny puchar. Do biegania w podziemiach Skansenu można się zgłosić telefonicznie lub w osobiście w dniu zawodów. Bieganie w kopalni to dobry pomysł i mam nadzieję, że z każdym rokiem impreza będzie coraz bardziej popularna – mówi wspomniany Tomasz Masoń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.