Czechy: nie będzie kanału Dunaj-Odra-Łaba

fot: Maciej Dorosiński

Przedmiotem projektu jest problematyka rynku pracy oraz systemu edukacji regionu transgranicznego

fot: Maciej Dorosiński

Nie powstanie kanał Dunaj-Odra-Łaba, gdyż z inwestycji z przyczyn finansowych ostatecznie wycofali się Czesi - podał w środę (11marca) dziennik Hospodarske Noviny.

Decyzję o całkowitym zarzuceniu projektu podjął czeski minister transportu Antonin Pracharz z partii ANO, który zapowiedział wstrzymanie konkursu na opracowanie studium wykonalności budowy. Miała ona połączyć trzy wielkie środkowoeuropejskie rzeki - Dunaj, Odrę i Łabę.

Konkurs został ogłoszony pod koniec zeszłego roku przez ówczesnego ministra transportu Zdenka Żaka. Jego następca, potwierdził w rozmowie z gazetą, że najpóźniej do czerwca konkurs zostanie całkowicie wstrzymany. Jego koszt oszacowano na 25 milionów koron.

Idea budowy kanału Dunaj-Odra-Łaba sięga rządów króla Karola IV czyli XIV wieku. O krok od realizacji inwestycja była jednak dopiero na początku ubiegłego stulecia. Ówczesne prawo rzeczne przewidywało budowę kanału i zakładało jej początek na 1904 rok i miała ona trwać 20 lat. Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami kanał miał być gotowy w 2039 roku.

Wielkim zwolennikiem kanału Dunaj-Odra-Łaba jest przede wszystkim prezydent Czech Milosz Zeman. W rozmowie z Polskim Radiem mówił, że kanał bardzo pomogłaby czeskiej gospodarce. W czasie wizyty w Parlamencie Europejskim lobbował za jego powstaniem. Otworzył też poświęconą mu wystawę i starał się aby projekt został umieszczony na liście inwestycji finansowanych z unijnych funduszy.

Z szacunków wynika, że łączny koszt kanału to ponad 300 miliardów koron (ok.11 mld euro). Jednak Komisja Europejska już dawno dała do zrozumienia, że nie ma zamiaru dokładać się do inwestycji.

W Czechach głównymi przeciwnikami budowy kanału są ekolodzy. Komisja Akademii Nauk ds. środowiska naturalnego opublikowała pod koniec lutego oświadczenie, że inwestycja ta nie ma obecnie ekonomicznego, społecznego, ani ekologicznego uzasadnienia.

Decyzję o zarzuceniu projektu minister Pracharz tłumaczy tym, że jest to projekt międzynarodowy, tymczasem nie podpisano umowy z żadnym z krajów, przez który kanał miałby przebiegać. Jednocześnie - w jego ocenie - ważniejsze są mniejsze, rozpoczęte projekty, jak na przykład przywrócenie pełnej żeglowności Łaby.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".