Czechy: chcieli powiedzieć „weto”

1333690377 flag of the czech republic 2007 prague

fot: wikipedia

Czesi, podobnie jak my, obawiają się migracji energochłonnych gałęzi przemysłu na wschód

fot: wikipedia

Czesi byli o krok od zawetowania klimatycznej "Mapy drogowej 2050" na ostatnim posiedzeniu rady ministrów środowiska krajów Unii Europejskiej. Nasi południowi sąsiedzi są coraz bardziej świadomi faktu, że zbyt restrykcyjna polityka klimatyczna Brukseli może mieć fatalny wpływ na gospodarki krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Ivo Hlavac, wiceszef resortu środowiska Republiki Czeskiej, przyznał podczas czesko-polskiego forum zatytułowanego "Relacje gospodarcze Polska - Czechy", 29 marca br. w Pradze, że jego kraj był blisko zawetowania dokumentu o 80-procentowej redukcji emisji CO2 w 2050 r.

- Chcemy, aby wszystkie nasze branże przemysłowe miały okazję rozwijać się bardziej ekologicznie. Musimy jednak bardziej sceptycznie podchodzić do zobowiązań obniżania emisji CO2 o więcej niż 20 procent, ponieważ w krótkim okresie takie redukcje nam nie pomogą - stwierdził Hlavac.

Czesi, podobnie jak my, obawiają się migracji energochłonnych gałęzi przemysłu na wschód.

- Dopóki nie będziemy mieć naprawdę mocnej globalnej umowy na temat obniżania emisji CO2, to ten wyścig w realizacji celów ekologicznych w zakresie CO2 będzie miał zły wpływ na naszą konkurencyjność, a jednocześnie nie będzie miał żadnego wpływu na nasze środowisko - przekonywał czeski wiceminister.

Tak zdecydowane w tonie wystąpienie czeskiego przedstawiciela wymierzone przeciwko celom klimatycznym Brukseli nie było pierwsze w ciągu ostatnich tygodni.

Mirek Topolanek, szef Stowarzyszenia Producentów Ciepła Republiki Czeskiej, stwierdził na lutowej konferencji energetycznej w Pradze, że ambitna polityka redukcji emisji CO2 pozbawiona jest sensu.

- Jeśli Europa spełni plan redukcji emisji CO2 o 20 procent, to przyczyni się do globalnej redukcji emisji dwutlenku węgla jedynie o 2,4 procent. Tymczasem same tylko Chiny wyprodukują w ciągu najbliższych 10 lat tyle samo dwutlenku węgla, ile cała Unia razem wzięta - wyjaśniał.

Choć czeskie weto nie doszło do skutku, Ivo Hlavac jest dobrej myśli.

- Komunikacja między przedstawicielami Polski i Czech jest bardzo dobra. Sposób, w jaki przygotowujemy i koordynujemy nasze stanowiska, na przykład w ramach Grupy Wyszehradzkiej, po raz pierwszy przynosi konkretne wyniki. Jesteśmy wreszcie w stanie w realny sposób wpływać i osiągać nasze cele na takich polach, jak gospodarka niskoemisyjna 2050, przyszłe zobowiązania emisyjne czy cena CO2 - stwierdził wiceminister środowiska Czech.

W panelu energetycznym przedstawione zostały ponadto wspólne projekty energetyczne Polski i Czech. Mówili o nich przedstawiciele największych firm, które zainwestowały po obu stronach granicy, m.in. CEZ, EPH, Gaz-System, Net4Gas, NWR i PKN Orlen. Uczestnicy debaty przekonywali o konieczności zawarcia globalnego porozumienia w sprawie emisji CO2, nie zgadzając się przy tym na unijną dyrektywę, która może pogorszyć konkurencyjność firm w Europie Środkowej i Wschodniej.

Forum czesko-polskie, które obradowało w ambasadzie RP w Pradze, było zapowiedzią IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się już w maju w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryzys na Bliskim Wschodzie kosztował polskich kierowców 10 mld zł

Wzrost cen paliw wynikający z kryzysowej sytuacji w Zatoce Perskiej kosztował dotąd polskich kierowców 10 mld zł, a podwyżki w największym stopniu uderzyły w firmy przewozowe - wynika z raportu Fundacji Instrat. W ocenie ekspertów, zwiększenie odporności państwa wymaga elektryfikacji transportu.

Polska Grupa Górnicza ma nowego wiceprezesa. Kto nim został?

Rada Nadzorcza PGG powołała Grzegorza Wacławka na stanowisko wiceprezesa zarządu ds. restrukturyzacji. To efekt przeprowadzenia postępowania kwalifikacyjnego na to stanowisko. Grzegorz Wacławek od 30 lat związany jest z zakładami dziś należącymi do Węglokoksu Kraj. Począwszy od 1 czerwca zarząd PGG będzie liczyć pięć osób.

Statystycznie sytuacja gospodarstw domowych w 2025 roku poprawiła się. Czujesz to?

W 2025 roku sytuacja gospodarstw domowych poprawiła się, dochód rozporządzalny wzrósł o 6,7 proc. - podał GUS.

Wartość polskiego importu z Chin jest 18 razy większa od eksportu

Polski deficyt handlowy z Chinami przekroczył w ubiegłym roku 54,8 mld euro: wartość chińskich towarów osiągnęła 57,9 mld euro i była 18 razy większa od wartości polskiego eksportu do Chin, wartego 3,1 mld euro - wynika z przedstawionego w środę w Sejmie raportu Asian Forum.