Czas próby dla górnictwa

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wyzwaniem stojącym przed spółkami węglowymi w najbliższym czasie może być przeorientowanie modelu produkcji

fot: Jarosław Galusek/ARC

Mijający 2015 r. był dla polskiego górnictwa węgla kamiennego najgorszym okresem od roku 1989. Wiem, że wśród górniczych autorytetów znajdują się tacy, którzy nie zgodzą się z tą tezą. Przypominają, że pamiętają czasy, gdy węgiel sprzedawano po 25 dolarów za tonę. Pozostaję jednak przy swojej ocenie.

Na dramatycznej sytuacji branży zaważył nie tylko drastyczny spadek cen na światowych rynkach, wysokie koszty wydobycia i brak środków na inwestycje, ale też niestabilna sytuacja polityczna, wiążąca się z wyborczą kumulacją. Swoje dołożyły też wyjątkowo burzliwe społeczne protesty.

Rynek nadal nie jest łaskawy dla węgla. W ostatnich tygodniach za tonę surowca zużywanego do celów energetycznych w portach ARA płacono nawet 47 dolarów. Kontrakty za węgiel koksowy zawierane są nawet po cenach wynoszących 80 dolarów za tonę. Po raz ostatni takie poziomy cen notowane były 11 lat temu, jednak wówczas koszty produkcji polskiego węgla były znacznie niższe. Z danych katowickiego Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu wynika, że o ile w latach 2007-2014 przychody branży wzrosły o 55,8 proc., to ponoszone koszty zwiększyły się już o 67,7 proc.

Górnictwu najbardziej jednak zaszkodził decyzyjny bezwład, utrzymujący się przez ostatnich kilka lat. W mijającym roku nie tylko rządzącym przyszło zbierać owoce wieloletnich zaniechań. Program naprawczy opracowano za późno i wprowadzono mało zdecydowanie. Z boku wyglądało to tak, jakby w rządzie PO-PSL ścierały się przeciwstawne grupy interesów. Kilka razy zarządy spółek węglowych znalazły się pod ścianą, usiłując zgromadzić środki na wynagrodzenia dla załogi lub próbując się obronić przez roszczeniami wierzycieli. Na razie się udało. Nie wiadomo, na jak długo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.