Czas pracy: dziurawa kontrola zjazdów furtką dla nierzetelnych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Tradycyjne znaczki już dawno zastąpiła elektroniczna ewidencja zjazdów, ale i ją można oszukać.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Odbębnianie lipnych dniówek w kopalniach istniało już w czasach metalowych marek, a pewnie jeszcze wcześniej. Ot ktoś, powiedzmy, niedysponowany prosił kolegę o zrzucenie znaczka.

Ale kombinowanie przy ewidencji zjazdów zdarza się i dziś, przy elektronicznym systemie rejestracji, co potwierdzają nagłośnione ostatnio przypadki z kopalni Murcki-Staszic. Zjawisko - zakładając nawet tylko incydentalne rozmiary takiego procederu - może być groźne szczególnie w kryzysowych sytuacjach pod ziemią, kiedy wiedza o stanie załogi jest kluczowa, ponieważ na szali są życie i bezpieczeństwo górników.

W tle nierzetelnego postępowania tkwi zwykle indywidualny interes. W górnictwie szychta dołowa ma inny kaliber od tej na powierzchni. Dokumentowanie zjazdów liczy się m.in. w nabywaniu uprawnień do górniczej emerytury.

Nieobojętne dla okresu pracy górniczej
- Istnieją przypadki, kiedy do ustalenia tych uprawnień konieczne jest przedłożenie miesięcznych wykazów zjazdów. I tak na przykład w przypadku pracownika dozoru ruchu, który ubiega się o emeryturę górniczą bez względu na wiek, za okresy pracy górniczej wykonywanej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy pod ziemią zostaną uznane tylko te miesiące, w których dany pracownik wykonywał zjazdy pod ziemię we wszystkie dniówki robocze w miesiącu. Weźmy kolejny przykład: pracownikowi inżynieryjno-technicznemu, ubiegającemu się o emeryturę w wieku 50 lub 55 lat, do okresów pracy górniczej zaliczone zostaną tylko te miesiące, w których udokumentował co najmniej połowę zjazdów. Do okresów pracy górniczej wykonywanej pod ziemią uwzględniane są także na przykład okresy urlopu wypoczynkowego, dodatkowe urlopy, przysługujące na podstawie układu zbiorowego pracowników górnictwa, delegacje służbowe, szkolenia - wyjaśnia Anna Sobańska-Waćko, rzecznik prasowy chorzowskiego Oddziału ZUS.

Istnienie marginesu patologii w ewidencji zjazdów potwierdza Wojciech Jaros, kierownik Działu Komunikacji Korporacyjnej w Katowickim Holdingu Węglowym. Ściślej rzecz biorąc: występowanie takich sytuacji potwierdziły wewnętrzne kontrole, przeprowadzone w kopalni Murcki-Staszic w pierwszym półroczu ubiegłego roku. Wśród powodów znalazł się m.in. brak elektronicznych czytników na peryferyjnych szybach, a w konsekwencji ręczne wprowadzanie zjazdów lub odbijanie ich na innych szybach. Kontrole ujawniły też przypadki nierejestrowania pobrania lamp lub aparatów ucieczkowych.

Opaczna solidarność
Jaros powątpiewa natomiast w emerytalną motywację fałszywego podkręcania liczby dołowych dniówek.

- Ujawnione przypadki obejmowały osoby, u których liczba zjazdów nie przekracza 50 procent dniówek. Ich zaliczenie lub nie nie wpływa więc ani na wynagrodzenie, ani na wynikające z nich świadczenia emerytalne. Bez wątpienia natomiast zapisanie nieodbytego zjazdu lub zmiana czasu jego trwania jest przejawem pracowniczej nierzetelności - wyjaśnia rzecznik spółki.

Z lipnymi podziemnymi szychtami jest też kłopot innego rodzaju, czyli opaczna koleżeńska solidarność. Powoduje ona trudności w precyzyjnym ustalaniu przez kontrolerów rzeczywistych rozmiarów zjawiska.

- Wyjąwszy kilka konkretnych przypadków nie do zakwestionowania, w większości sytuacji brak zjazdu nie został udowodniony. Wobec ujawnienia faktu, że dany pracownik nie pobrał lampy lub aparatu ucieczkowego, ten przedstawiał świadków, potwierdzających, że zjazd miał jednak miejsce - zauważa Wojciech Jaros.

Uszczelnianie systemu
Po kontrolach sypnęło dyscyplinarnymi i służbowymi konsekwencjami z repertuaru, który oferuje Kodeks pracy i wewnętrzne regulaminy. Dotknęły one nie tylko tych, którzy korzystali z obchodzenia systemu ewidencji, ale i osoby, które nie dopełniły wymaganych przy zjeździe obowiązków oraz dopuszczały się zaniedbań w nadzorze systemu. Spółka - wobec sugestii prawników, nieprzekonanych do przestępczego charakteru takich praktyk - nie zdecydowała się na zawiadomienie organów ścigania.

Rzeczą istotniejszą jest natomiast nie dopuszczenie do powtarzania "retuszy" w ewidencji zjazdów.

- Reakcją na wyniki kontroli było uszczelnienie systemu ich rejestracji i dokumentowania. Sytuacje ręcznego wprowadzania zmian czasu pracy do systemu zostały poddane dwustopniowej kontroli i ich zatwierdzania. Jednocześnie trwają prace nad pełną informatyzacją procesu kontroli zjazdów - zapewnia szef Działu Komunikacji Korporacyjnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.