Czas na odbudowę linii kolejowych do sudeckich kopalń

fot: Tomasz Rzeczycki

Linia kolejowa nr 137 Katowice - Legnica w Piławie Dolnej, czyli trasa, od której miałaby odchodzić postulowana bocznica do kamieniołomu

fot: Tomasz Rzeczycki

Warszawska fundacja ProKolej zgłosiła propozycję odbudowy kilku sudeckich linii kolejowych na Dolnym Śląsku oraz bocznic prowadzących do kopalń odkrywkowych. Dostrzega w nich potencjał tras zarówno w ruchu pasażerskim, jak i towarowym. Swoje propozycje fundacja zgłosiła w połowie kwietnia w ramach konsultacji społecznych prowadzonych przez Urząd Marszałkowski województwa dolnośląskiego.

Jedną z proponowanych do odbudowy tras jest licząca 11 km linia kolejowa nr 334 Kamieniec Ząbkowicki – Złoty Stok, rozebrana w 2017 roku. Trasa ta funkcjonowała w latach 1900-1997, a jej kres położyła powódź, która zniszczyła most nad Nysą Kłodzką w Kamieńcu Ząbkowickim. W przeszłości linia ta służyła do obsługi kopalni rud arsenu i huty w Złotym Stoku. Teraz miałaby ułatwiać dojazd turystom do kopalni.

– Mamy świadomość, że linia ta jest mocno przeorana po powodzi. To by była linia do obsługi ruchu turystycznego w kopalni. Przebieg tej linii jest korzystny. Można sobie wyobrazić bezpośrednie pociągi z Wrocławia do Złotego Stoku - mówi Jakub Majewski, prezes zarządu fundacji ProKolej.

Stanowisko kopalni wobec tego pomysłu jest przychylne.

– Całym sercem jestem za odbudową tej linii - mówi Elżbieta Szumska, właścicielka większości udziałów w Przedsiębiorstwie Usług Turystycznych Kopalnia Złota.

Złotostocka kopalnia udostępniona została zwiedzającym w 1996 r. i od tego czasu stała się jedną z głównych atrakcji południowej Polski. Rocznie odwiedza ją ponad dwieście tysięcy turystów, dojeżdżających głównie samochodami i autokarami. Gdyby odbudować tory do Złotego Stoku, rozebrane na zlecenie PKP Polskie Linie Kolejowe, pojawiłaby się alternatywa.

– Mamy dwa duże parkingi przy kopalni. Miejsc brakuje dwa razy w roku, 3 maja i na Boże Ciało. Zapasowo wydzierżawiłam jeszcze jeden parkin po drugiej stronie drogi - dodaje Elżbieta Szumska.

Nie tylko turystyczna kopalnia mogłaby skorzystać na postulatach fundacji ProKolej. Fundacja zaproponowała też odbudowę kilkukilometrowego, brakującego odcinka toru Tłumaczów - Otovice. W przeszłości trasa ta wykorzystywana była do tranzytowego przewozu polskiego węgla z kopalń w Wałbrzychu na ziemię kłodzką. Teraz mogłaby posłużyć do przewozu kruszywa z kopalni melafiru w Tłumaczowie. To właśnie staraniem kopalni kilkanaście lat temu odbudowany został odcinek od węzła kolejowego w Ścinawce Średniej do Tłumaczowa.

Innym postulatem zgłoszonym przez warszawską fundację, a mającym znaczenie dla branży górniczej, jest postulowana budowa bocznicy łączącej linię kolejową nr 276 Wrocław - Międzylesie z kopalnią odkrywkową Braszowice, położoną kilka kilometrów na zachód od Kamieńca Ząbkowickiego.

Kolejnym pomysłem jest budowa bocznicy z Piławy Górnej do kopalni Kośmin. Bocznica ta miałaby odchodzić od linii kolejowej nr 137 Katowice - Legnica. Prócz tego fundacja postuluje odtworzenie linii kolejowej z Kamiennej Góry w stronę Kowar, aby umożliwić wywóz urobku z Jeleniogórskich Kopalń Surowców Mineralnych w Pisarzowicach.

Inny wniosek warszawskiej fundacji ProKolej dotyczy odtworzenia międzypaństwowej linii kolejowej nr 284 na odcinku Mirsk - Jindřichovice pod Smrkem. Zdaniem prezesa fundacji Jakuba Majewskiego byłoby to możliwe ze środków finansowych międzynarodowego programu Interreg, z którego można pozyskiwać pieniądze na inwestycje na pograniczu państw Unii Europejskiej.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.