Czas kolędy i pojednania

fot: Kajetan Berezowski

U wejścia do Skansenu Górnośląskiego Parku Etnograficznego wszystkich gości wita betlejka, czyli stajenka, przedstawiająca Świętą Rodzinę z Betlejem

fot: Kajetan Berezowski

Czas prędko mija. Lada moment ponownie spotkamy się przy wigilijnym stole. Boże Narodzenie to w naszej tradycji najpiękniejsze święta. Czas pojednania. Na górniczym Śląsku mają swoją niepowtarzalną specyfikę. Jakże miałoby być inaczej, skoro do rosnącej w siłę przemysłowej aglomeracji przybywali ongiś ludzie ze wszystkich stron Europy.

Lecz śląskie Boże Narodzenie polega nie tylko na obecności wielu oryginalnych elementów, takich jak Dzieciątko przynoszące prezenty, czy stajenka zwana betlejką, ale przede wszystkim na tym, że większość dawnych tradycji jest tu wciąż zachowywana. Wyraża chrześcijańską istotę świętowania, wiarę w nowonarodzone Dzieciątko Jezus. Wieczerza przebiega w uroczystym i poważnym nastroju. W wielu rodzinach, tak jak dawniej, obowiązuje milczenie i skupienie, „żeby rodzina szanowała się i nie popadła w kłótnie”. Żywe jest przysłowie „Jakiś w Wigilię, takiś cały rok”.

Z innymi regionami Polski łączy nas oczywiście opłatek. Dzielenie się nim pochwala Kościół. Żywy jest również zwyczaj wkładania pod obrus sianka. Wciąż wierzymy, że zapewni nam ono pomyślność w nadchodzącym nowym roku. Przy stole zostawiamy jedno wolne miejsce dla osoby, która może w każdej chwili zapukać do naszych drzwi i trzeba będzie ją przyjąć.

Wyjątkowe są również śląskie zwyczaje związane z kolędowaniem. Herody, czyli przedstawienia odgrywane przez amatorskie teatrzyki, mają już ponad stuletnią tradycję. Kolędników zwano często pastuszkami. Odwiedzali domostwa i śpiewali kolędy w zamian za poczęstunek. Nieodłącznym ich atrybutem był węgiel, którym smarowali swoje twarze.

Zwyczaje bożonarodzeniowe zmieniają się, tak jak zmienia się otaczający nas świat. Często w pośpiechu toczącego się życia zapominamy o nich. Traktujemy niczym folklor. Nie róbmy tego, szanujmy tradycję i przekazujmy ją najmłodszym, bo nadaje sens naszemu życiu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.

FAZOS - to tutaj rozpoczął się pierwszy na Śląsku strajk solidarnościowy z Wybrzeżem. Dzisiaj kolejna rocznica

21 sierpnia 1980 r. w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach wybuchł strajk. Był to pierwszy dobrze zorganizowany protest w województwie katowickim, którego uczestnicy odwołali się do doświadczeń rozpoczętego tydzień wcześniej strajku w Stoczni im. Lenina w Gdańsku. 

Śląskie znów stolicą światowej lekkoatletyki. Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej w Katowicach i Chorzowie

W najbliższy weekend, 22–23 sierpnia 2026 r., województwo śląskie ponownie stanie się centrum światowej lekkoatletyki dzięki Silesia Memoriałowi Kamili Skolimowskiej – polskiej odsłonie Diamentowej Ligi. Najpierw zawodnicy i kibice spotkają się w samym sercu Katowic, a dzień później rywalizacja przeniesie się na Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie.

Fajer na Hoymie, czyli zakończenie wakacji w zabytkowej kopalni

Zabytkowa Kopalnia Ignacy w Rybniku po raz pierwszy stanie się miejscem wspólnego święta mieszkańców dzielnicy Niewiadom. Impreza pod hasłem „Fajer na Hoymie” odbędzie się 29 sierpnia 2026 roku i połączy rodzinne atrakcje z koncertami oraz pokazem Fontanny Parowej.