Czarny górnik w Białej księdze

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rząd zapewnia, że nie chce likwidować kopalń, ale je restrukturyzować

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na kolejną restrukturyzację zatrudnienia w branży górniczej naszego systemu ubezpieczeń nie będzie już stać. Pomiędzy gromadzonym przez górników kapitałem a wypłatami świadczeń wciąż brak jest ekwiwalentności - grzmią ekonomiści.

Trzy czwarte emerytów górniczych to dziś ludzie, którzy nie przekroczyli 54 roku życia. Średnio otrzymują ok. 3,5 tys zł netto emerytury miesięcznie. W większości nie są to świadczenia w pełni wypracowane i stanowią coraz większy ciężar dla budżetu państwa - stwierdzają eksperci. Obniżenie powszechnego wieku emerytalnego w Polsce spowoduje, że ciężar ten może stać się jeszcze większy. Wyliczono, że w 2020 r. do budżetu państwa nie wpłynie 11 mld zł, bo emerytów będzie więcej. Alarmowali o tym uczestnicy debat o przyszłości systemu emerytalnego, którzy ub. tygodniu dwukrotnie spotykali się w Rybniku i Chorzowie z inicjatywy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i katowickiego Uniwersytetu Ekonomicznego.

W zasadzie nikt nie ma wątpliwości co do tego, że ubezpieczenie emerytalne powinno działać na zasadzie: im więcej wpłacałeś, tym lepiej ci będzie na starość. Lecz w górnictwie tak nie jest.

Więcej dostają niż wpłacają
- Brak ekwiwalentności pomiędzy wysokością gromadzonego kapitału w okresie pracy zawodowej a pobieranymi świadczeniami jest ewidentny. Istnieje zatem konieczność przeprowadzenia zmian systemowych w zakresie przyznawania świadczeń - przekonywał Władysław Świątek, kierownik inspektoratu ZUS w Tychach.
Tymczasem grupa młodych emerytów rośnie. Według lipcowych danych opublikowanych przez Agencję Rozwoju Przemysłu z finansowanych przez budżet państwa świadczeń socjalnych skorzystały już łącznie 4404 osoby, z których 3109 odeszło na urlopy przedemerytalne. 1295 kolejnych pracowników wzięło odprawy pieniężne. Z kopalń Brzeszcze, Makoszowy, Mysłowice-Wesoła i Kazimierz-Juliusz odeszło na świadczenia ponad 1300 osób. Niebawem Jastrzębska Spółka Węglowa przekaże do SRK dużą część majątku kopalni Jas-Mos wraz z grupą ok. 2,5 tys. pracowników. Łączny koszt osłon dla tych, którzy już z nich korzystają, wynosi kilkaset milionów zł. Zgodnie z przepisami do urlopu górniczego uprawnieni są górnicy dołowi, którym brakuje do emerytury nie więcej niż cztery lata pracy, a także pracownicy zakładu przeróbki mechanicznej węgla, którym zostało do emerytury nie więcej niż trzy lata. Podczas urlopu otrzymują trzy czwarte miesięcznej pensji, co wraz z częścią nagród daje nawet ok. 90 proc. otrzymywanego wcześniej wynagrodzenia.

Stopniowe wprowadzanie zmian
- I to się może w końcu zemścić, bo jak zaczyna brakować pieniędzy, to zwykle poszukuje się oszczędności w tych obszarach, w których występuje najniższe pokrycie składkowe. Ale u górników mamy do czynienia także z inną kwestią. Otóż stanowią oni bardzo silną grupę społeczną, skutecznie walczącą o swoje prawa. Z tego względu doradzałbym stopniowe wprowadzanie zmian w przepisach i ograniczanie przywilejów. Jeśli tego nie uda się przeprowadzić, to w konsekwencji za 10 lat w budżecie państwa zabranie pieniędzy dla wszystkich emerytów - zaznaczył prof. Radosław Pacud z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Pomysł stopniowego włączania emerytur górniczych, podobnie jak kolejowych czy nauczycielskich, do systemu powszechnego, jak widać, wygrywa. Nie może być jednak wątpliwości co do tego, że żaden górnik nie wytrzyma na dole do 65. roku życia.

- Należałoby więc wskazać realny górniczy wiek emerytalny ze względów zdrowotnych, raz jeszcze zastanowić się nad satysfakcjonującym wyliczaniem przyszłych emerytur górniczych i ukrócić proceder, polegający na nie do końca legalnym zdobywaniu uprawnień górników dołowych przez osoby zatrudnione na powierzchni - zwrócił uwagę prof. Wiesław Koczur, kolejny ekspert z UE w Katowicach.

Spójnego pomysłu na stworzenie nowego systemu emerytalnego w górnictwie, jak widać, wciąż nie ma. Być może nowe rozwiązania da się wypracować podczas 20 kolejnych debat, które ZUS organizuje na terenie całego kraju w ramach tzw. przeglądu emerytalnego. Wnioski z nich posłużą do stworzenia przez Radę Ministrów"Białej księgi" z rekomendacjami i planem zmian w systemie emerytalnym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.

1764399499 gadowski

Gadowski: Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj

Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj - podkreślił podczas posiedzenia Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych poseł Krzysztof Gadowski z KO.

Dzięki unijnym pieniądzom odzyskają blask. Dotacje dostaną też górnicze obiekty

Rewitalizacja parku miejskiego w Tarnowskich Górach, adaptacja budynku kotłowni dawnej kopalni Saturn w Czeladzi na centrum wspinaczkowe czy wyposażenie otwartego muzeum przemysłowego w nowym centrum Dąbrowy Górniczej - znalazły się wśród 15 projektów rewitalizacji obszarów miejskich z woj. śląskiego, które uzyskały blisko 310 mln zł wsparcia z programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-27 (FESL).

Dzisiaj zawyją syreny. To nie alarm, a test systemu

W sobotę, 1 sierpnia 2026 r. o godz. 17.00, na terenie województwa śląskiego zostanie przeprowadzony wojewódzki trening systemów wykrywania i alarmowania. Test będzie jednocześnie formą upamiętnienia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.