Czarny Bank Inwestycyjny

fot: ARC

Do Polski zdążyła dotrzeć europejska obsesja na punkcie węgla. Były już prezes Euracoal Paweł Smoleń słusznie zauważył kiedyś, że unijna polityka antyemisyjna zmieniła się w politykę antywęglową - stwierdza Dawid Salamądry

fot: ARC

Podczas drugiego dnia obrad majowego Coaltransu w Krakowie organizatorzy postanowili zorganizować dwie okrągłostołowe debaty, do których każdy mógł dobrowolnie przystąpić. Pierwsza skupiła się wokół zagadnień związanych ze światowym rynkiem węgla koksowego, druga - moderowana przez prezesa australijskiej Balamary - miała omawiać tematykę finansowania projektów węglowych w Polsce.

Staliśmy wtedy z grupką znajomych przy wejściu na główną salę i zajadając się serkiem mascarpone przyglądaliśmy się z boku, jak ożywiona jest dyskusja o koksie i jakimi pustkami świeci stół prezesa Lenartowicza. Wtedy, ku ogólnej uciesze całej grupy (trochę przez łzy) ktoś rzucił tekstem, że "chyba nikt nie jest zainteresowany finansowaniem polskiego górnictwa".

Na fali ekologicznych i antywęglowych trendów oraz pod naciskiem różnych ośrodków lobbystycznych, od jakiegoś czasu instytucjonalne oraz prywatne banki wycofują się z finansowania projektów związanych z wydobyciem węgla i produkcji energii z tego surowca. Jako pierwsze obrały taki kierunek w lipcu 2013 r. Europejski Bank Inwestycyjny oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (mimo że wcześniej latami zasilały gotówką niemieckie inwestycje w elektrownie węglowe). Pod koniec ub.r. podobną decyzję jako pierwszy komercyjny bank podjął holenderski ING. JP Morgan, który wycofał się z finansowania inwestycji węglowych minionej wiosny, swoją decyzję uzasadniał względami społecznymi i środowiskowymi, a w swoim dość mocno politycznym oświadczeniu porównał takie działania do wspierania pracy dzieci. W lipcu br. również Bank Światowy zabrał głos w dyskusji, oświadczając, że ograniczy finansowanie projektów węglowych na świecie (jedynym wspieranym projektem w Europie będzie elektrownia w Kosowie).

Z drugiej strony nie można mówić o całkowitym odwrocie sektora bankowego od branży węglowej, wciąż pozostaje bowiem wiele instytucji finansowych, które widzą w tym pewną stopę zwrotu. Najdłużej zapewne wspierać będą sektor węglowy instytucje finansowe w Chinach, które już teraz rozglądają się za możliwościami inwestycyjnymi w krajach wysoko rozwiniętych. Szanghajska CEFC China Energy Company Limited związana z J&T Finance Group (9,9 proc. udziałów w grupie, chce zwiększyć do 50 proc.), która to z kolei jest 40 proc. udziałowcem czeskiego Energetický a průmyslový holding, silnie wspierała ubiegłoroczne akwizycje elektrowni w zachodniej i południowej Europie przez EPH.

W Polsce wspieraniem inwestycji węglowych zajmują się zarówno banki prywatne (BZ WBK, Pekao, Nordea - elektrownia Kozienice) jak i te, których struktura akcjonariatu wskazuje na dominację Skarbu Państwa (Bank Gospodarstwa Krajowego). Jednak to jak ciężko było w ostatnich trzech kwartałach znaleźć Ministerstwu Energii prywatne banki zainteresowane wejściem w projekty restrukturyzacji najpierw Polskiej Grupy Górniczej, a następnie Polskiego Holdingu Węglowego pokazuje, że w tym ścisłym obszarze spółki mogą liczyć tylko na pieniądze publiczne.

Dzięki uruchomionemu w październiku 2012 r. Green Investment Bank w Wielkiej Brytanii zainwestowano w ciągu dwóch pierwszych latach 5 mld funtów w czyste technologie energetyczne. Na starcie bank został dokapitalizowany z budżetu kwotą 3,8 mld funtów, a jego cel został zdefiniowany jako poszukiwanie źródeł finansowania projektów z zakresu odnawialnych źródeł energii (głównie morska energetyka wiatrowa) i efektywności energetycznej. W latach 2012-2014 bank zainwestował z własnych środków w 37 inwestycji OZE oraz poprawy efektywności energetycznej i zdołał przyciągnąć szereg inwestorów na łączną kwotę 3,7 mld funtów. W roku finansowym 2014-2015 bank zaczął przynosić już pierwsze zyski (na poziomie 100 tys. funtów) a rząd w Londynie zdecydował się go sprzedać, aby odblokować możliwości finansowania, z których nie mogą korzystać publiczne instytucje (ograniczone m.in. zasadami pomocy publicznej czy dostępem do prywatnego kapitału) i zmniejszyć zadłużenie publiczne.

Pomysł utworzenia czegoś na wzór Green Investment Bank do finansowania krajowych inwestycji węglowych pojawił się na początku września podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii. Swoisty Black Investment Bank miałby zajmować się poszukiwaniem inwestorów i zbieraniem pieniędzy z rynku kapitałowego, które następnie lokowane byłyby w stosunkowo bezpiecznych inwestycjach górniczych i energetycznych. Wyłączenie Skarbu Państwa z finansowania projektów górniczych (nowych i restrukturyzacyjnych) może być odpowiedzią na bezwzględny zakaz pomocy publicznej dla górnictwa, który niedługo (od 2018 r.) zacznie obowiązywać na terenie Unii Europejskiej w związku z dyrektywą 787/2010.

Dawid Salamądry, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i portalu polishcoaldaily.com.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.