Czarnecka: Mam nadzieję, że ustawa górnicza trafi do Sejmu przed wakacjami

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

LW Bogdanka jest jedyną kopalnią prowadzącą wydobycie w Lubelskim Zagłębiu Węglowym

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Mam nadzieję, że nowelizacja ustawy górniczej trafi do Sejmu przed wakacjami sejmowymi - zadeklarowała w piątek minister przemysłu Marzena Czarnecka. Nowela ma określić m.in. nowy kształt osłon i mechanizmów dotyczących pracowników i mienia likwidowanych kopalń.

Głównymi założeniami projektu nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego jest umożliwienie finansowania świadczeń dla pracowników likwidowanych zakładów górniczych z dotacji budżetowych oraz to, że likwidacja kopalń będzie prowadzona przez przedsiębiorców górniczych (którzy będą mogli na ten cel dostawać państwowe dotacje), a nie jak dotąd, przez spółkę restrukturyzacyjną.

Podczas piątkowego briefingu w Katowicach minister Czarnecka przekazała, że prace nad projektem są “na ostatniej prostej“ - na początku tego tygodnia projekt trafił do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

- Żyję w przekonaniu, że uda nam się przed wakacjami zakończyć procedowanie tej ustawy (w rządzie). Posiedzenie Komitetu (Stałego) ma być 7 lipca. Dość długo nad ustawą zastanawiał się Komitet do Spraw Europejskich, bo ona ma masywny wpływ na budżet i ma konotacje unijne polegające na tym, że wykorzystujemy pomoc publiczną, co oznacza, że musimy raportować o tej pomocy publicznej do Unii Europejskiej - mówiła szefowa MP.

- Myślę, że Komitet Stały będzie miał jasne stanowisko i będziemy to zaraz procedować w Sejmie. Trzymam kciuki, żeby to się udało jeszcze przed wakacjami, bo są wakacje sejmowe, a po wakacjach to już możemy być prawie przekonani, że to słowo stanie się ciałem - zadeklarowała Czarnecka.

Pytana o proces notyfikacji umowy społecznej dla górnictwa węgla kamiennego w Komisji Europejskiej, która zakłada pomoc publiczną na restrukturyzację branży, szefowa MP zrelacjonowała, że w czwartek wróciła z Brukseli, gdzie m.in. miała spotkanie w tej sprawie z dyrektorem generalnym dyrekcji ds. konkurencyjności.

- Wniosek jest procedowany. Pewne kwestie tego wniosku są oczywiście bardzo trudne, z różnych względów, zarówno dla strony polskiej, jak i dla strony unijnej. No i działamy - powiedziała Czarnecka.

W toku konsultacji projektu ustawy górniczej wpłynęły liczne uwagi. Dotyczyły one m.in. rozszerzenia narzędzia urlopów górniczych, zwiększenia wartości jednorazowych odpraw przy pozostawieniu ich nieopodatkowania czy rozszerzenia katalogu dotacji na likwidację kopalń o oznaczone części zakładów i zbędny majątek.

W reakcji na m.in. uwagi spółek w opublikowanej pod koniec kwietnia kolejnej wersji projektu m.in. zwiększono wartość jednorazowych odpraw ze 120 tys. zł do 170 tys. zł (w toku ostatnich uzgodnień zaproponowano, aby kwoty jednorazowych odpraw zwolnić od podatku dochodowego).

Rozszerzono też możliwość stosowania urlopów górniczych w obrębie zakładów - w pierwotnej wersji obejmowała ona tylko zakłady likwidowane, w obecnej są to wszystkie zakłady spółek objętych Nowym Systemem Wsparcia (Polska Grupa Górnicza, Południowy Koncern Węglowy, Węglokoks Kraj). Pozostawiono długość urlopów - do czterech lat dla pracowników dołowych i do trzech lat dla pracowników przeróbki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.