Czako w Rwandzie, eksponaty dotarły na miejsce

fot: ARC

Z dalekiej Rwandy dotarło do redakcji zdjęcie eksponatów ofiarowanych przez naszych czytelników dla dzieci

fot: ARC

Na pocztę w dystrykcie Musanze w Rwandzie raczej nieczęsto docierają paczki, w których znajdują się przedmioty związane z polskim górnictwem. Kilka dni po tegorocznej Barbórce taką paczkę odebrał jednak brat Łukasz Latawiec, misjonarz, który angażuje się m.in. w edukację tamtejszych dzieci.

Brat Łukasz przed kilkoma miesiącami zwrócił się do naszej redakcji z prośbą o zorganizowanie dla niego eksponatów, przy pomocy których mógłby opowiedzieć co nieco właśnie o branży wydobywczej.

„W Rwandzie górnictwo nie jest znane, kraj ten nie posiada żadnych minerałów albo jeszcze nie zostały one odkryte, zbadane. Tutejsze dzieci nie wiedzą, co to jest węgiel kamienny lub jak powstał” – wyjaśnił misjonarz w nadesłanym do nas liście. Dodał, że chciałby pokazać czako i bryłki węgla z odbitymi śladami roślin, aby wytłumaczyć, jak powstaje czarne złoto.

Sprawę nagłośniliśmy na łamach TG i w portalu nettg.pl. W bardzo krótkim czasie znalazły się osoby chętne, by pomóc.

Pierwszą część zestawu, czyli czako, a także część munduru zdobyliśmy dzięki działającej przy kościele św. Pawła w Rudzie Śląskiej grupie górniczej. Jej członkowie biorą udział w rozmaitych uroczystościach kościelnych, gdzie ubrani w mundury z dumą reprezentują górniczy stan.

- Utrzymuje się to do teraz, z tym że jest nas już coraz mniej. Staramy się jednak, aby ta tradycja przetrwała – tłumaczył wówczas Antoni Wałach. - Będzie to dla nas wielki zaszczyt i radość, że możemy się tym podzielić – przyznał.

Nieco później Wydział Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego przekazał nam wspomniane bryłki. Wręczyła je nam Ewa Budziszewska-Karwowska, kierownik działającego na wydziale Muzeum.

Cieszymy się, że sprawę udało się sfinalizować i bardzo miło było nam odczytać wiadomość, w której brat Łukasz dziękował za przesyłkę. Dziękujemy wszystkim, którzy bezinteresownie zaangażowali się w naszą akcję i przekazali górnicze eksponaty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej