Cynk-Mal trafił do grupy Stalproduktu
- Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Kapitał został w całości opłacony przez Stalprodukt. Przekazaliśmy już stosowną dokumentację do krajowego rejestru sądowego - potwierdził \"Parkietowi\" Andrzej Czekajło, prezes i udziałowiec Cynk-Malu.
- Poinformujemy rynek o objęciu akcji Cynk-Malu po zarejestrowaniu podwyższenia kapitału przez sąd - usłyszeliśmy w biurze zarządu Stalproduktu. Notowane na GPW przedsiębiorstwo obejmie 51-proc. pakiet za prawie 33 mln zł (po 3,2 zł za akcję). Przejęcie sfinansowało z własnych środków.
Przed otrzymaniem oferty od Stalproduktu legnicka firma miała przeprowadzić pierwszą ofertę publiczną o wartości kilkudziesięciu milionów złotych. W tym roku planuje osiągnięcie 111 mln zł skonsolidowanych przychodów, 6,5 mln zł zysku operacyjnego i 4 mln zł zysku netto. Tymczasem w samym I kwartale 2008 roku grupa Stalproduktu wypracowała 414 mln zł obrotów, 118 mln zł zysku operacyjnego oraz 95 mln zł czystego zarobku.
Dlaczego więc Stalprodukt zabiegał o przejęcie? W tej chwili ma dwie ocynkownie, pracujące na potrzeby grupy. Cynk-Mal ma jeden taki zakład i planuje budowę kolejnego. Dzięki zastrzykowi gotówki Cynk-Mal przyspieszy wartą 22 mln zł budowę linii do produkcji ocynkowanych blach gorącowalcowanych, wykorzystywanych m.in. do produkcji energochłonnych barier drogowych (takie sprzedaje Stalprodukt). Poza tym Cynk-Mal jest obecny na Bałkanach. W Serbii zamierza zbudować drugą cynkownię - podkreśla \"Parkiet\".