Cyfrowe mapy w kopalniZofiówka\"

Zofiowka cyfrowe kocur konrad RS

fot: Ryszard Stelmaszczyk

Konrad Kocur z działu mierniczo-geologicznego kopalni „Zofiówka” przy pracy

fot: Ryszard Stelmaszczyk

W należącej do JSW „Zofiówce” system komputerowy umożliwia już kompletne sporządzanie map, ich przechowywanie oraz nanoszenie zmian w technologii cyfrowej.

- Opracowywanie map mierniczo-geologicznych w nowej technologii jest nadal pracochłonne, ale tradycyjnie używane do tego narzędzia, zastąpiła myszka i klawiatura komputera - komentuje zastosowanie systemu numerycznego Konrad Kocur, mierniczy górniczy, pracujący w dziale mierniczo-geologicznym kopalni „Zofiówka”. – Poza tym mapa cyfrowa po wydrukowaniu jest bardziej przejrzysta od tej, która jest narysowana tradycyjnie i potem skopiowana, nawet w kserokopiarce najlepszej jakości.

System zarządzania numerycznym zasobem dokumentacji mierniczo-geologicznej w kopalni „Zofiówka” zaczęto wprowadzać w 2005 r. Jastrzębska Spółka Węglowa podpisała wówczas umowę z Centrum Informatyki „ROW”, na podstawie której w zakładzie wdrożono „system mapy cyfrowej”. Umowa obejmowała dostawę sprzętu komputerowego, oprogramowania oraz przetworzenia do postaci cyfrowej metodą wektoryzacji 40 sekcji map dołowych w skali 1:2000.

Elementami systemu były: serwer map cyfrowych, sześć stacji roboczych, ploter (duża drukarka) oraz skaner wielkoformatowy.

Za platformę graficzną do tworzenia i obsługi map, wybrano program AutoCAD wraz z aplikacją GEOLISP. Na serwerze uruchomiono i skonfigurowano mechanizmy bezpieczeństwa i archiwizacji. Ustalono strukturę katalogów map oraz procedury zakładania kont użytkowników systemu. W tak skonfigurowanym systemie pracownicy działu mierniczo-geologicznego, po odbyciu szkoleń, zaczęli tworzyć numeryczne mapy górnicze.

Przyjęto zasadę, że bieżące uzupełnianie map odbywać się będzie z pomiaru bezpośredniego, natomiast wcześniejsze treści map, będą uzupełniane metodą wektoryzacji. W trakcie tych prac zasób map numerycznych powiększył się o mapy sytuacyjno-powierzchniowe oraz o przeglądowe mapy wyrobisk górniczych w skali 1:5000.

– Rosnący zbiór danych wymusił potrzebę zastosowania jednolitej struktury zarządzania zasobem cyfrowych map górniczych – informuje Konrad Kocur. – Aby to osiągnąć, potrzebne było zastosowanie systemu informatycznego, wspierającego ewidencjonowanie, zabezpieczenie, archiwizację i udostępnianie danych oraz map, wchodzących w skład dokumentacji mierniczo-geologicznej.

Dlatego w 2008 r. pracownicy działu mierniczo-geologicznego „Zofiówki” wraz z firmą CADExpert, opracowali projekt wdrożenia systemu zarządzania dokumentacją. Zadaniem, które należało zrealizować, było dostosowanie autorskiego systemu zarządzania dokumentami i projektami ArchiDeMeS do prowadzenia dokumentacji mierniczo-geologicznej w kopalni. W wyniku tych prac powstał produkt ArchiDeMeS DMG (Dokumentacja Mierniczo-Geologiczna).

Z przepisów ustawy Prawo geologiczne i górnicze wynika, iż przedsiębiorca ma obowiązek nieodpłatnie udostępnić właściwym organom dokumentację mierniczo-geologiczną w zakresie niezbędnym do wykonywania ich zadań. Mapy tworzone w dziale mierniczo-geologicznym wykorzystuje również w swojej pracy znaczna część służb kopalnianych. Najczęściej działy wentylacji i przygotowania produkcji. Zastosowany w „Zofiówce” system zarządzania mapami numerycznymi zdecydowanie to usprawnił i ułatwił.

– W rozwiązaniu ArchiDeMeS DMG jedną z form udostępniania map, jest publikowanie ich poprzez Serwer Treści Map (STM). Są to jednak tylko kopie map poszczególnych pokładów i poziomów, bez możliwości dokonywania zmian na oryginałach – wyjaśnia Kocur.

Dostęp do map zapisanych cyfrowo jest łatwy. Można je przeglądać i szybko wydrukować. Są one dostępne również poprzez stronę internetową JSW. Potrzebne jest jednak do tego upoważnienie.

– Program jest tak skonstruowany, że zapisuje, kto pobrał dany plik i czy go oddał – informuje Kocur. – Daną mapę może podglądać jednocześnie kilka osób, ale edytować może już tylko jedna. Dopiero jak ją zwróci, edycji może dokonać ktoś inny.

Mówiąc o zaletach korzystania z map numerycznych, Konrad Kocur podkreśla, że są one bardzo pomocne w projektowaniu robót górniczych. Dzięki nim można szybciej zanalizować sytuację na dole kopalni, wykonywać analizy wszelkiego rodzaju zagrożeń. Łatwiejszy jest też dostęp do informacji zapisanych na mapach, bo w komputerze są one w całości. Innym udogodnieniem jest łatwość nanoszenia na mapach zmian, jakie zaszły w wyrobiskach górniczych, opisywanie zjawisk geologicznych. A to dział mierniczo-geologiczny musi robić co kwartał.

Na mapach cyfrowych bardzo łatwe jest nakładanie pokładu na pokład. Korzystając z cyfrowej mapy jakiegoś obszaru na powierzchni, można łatwo zorientować się, gdzie
znajduje się określona ściana wydobywcza.

– Dzięki wprowadzonemu w naszej kopalni systemowi zarządzania mapami numerycznymi, wykonywanie różnych opracowań, projektów związanych z procesem produkcyjnym jest bardzo szybkie i łatwe. Jak ktoś raz tego spróbuje, już nie chce wracać do metod tradycyjnych – podkreśla Konrad Kocur.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.