Ćwierć tysiąca osób zwiedziło niedostępną na co dzień kopalnię
fot: Tomasz Rzeczycki
Kopalnia ćwiczebna w Dąbrowie Górniczej
fot: Tomasz Rzeczycki
Kilka tygodni może potrwać remont lutniociągu, jaki zamierza przeprowadzić własnymi siłami Muzeum Miejskie Sztygarka w Dąbrowie Górniczej w podległej sobie Kopalni Ćwiczebnej. Jest on konieczny, aby można było ponownie udostępnić zwiedzającym drugi i trzeci poziom kopalni.
Majowa awaria lutniociągu spowodowała, że kopalnia została zamknięta dla zwiedzających. Od tamtego czasu aż do początku września nie wpuszczano nikogo. Jedyny wyjątek uczyniono w sobotę, 3 września 2022 r., kiedy to z okazji Industriady udostępniono tylko pierwszy poziom kopalni. Tego dnia wejścia były co godzinę od 9.00 do 20.00. Od zwiedzających nie pobierano opłat za wstęp.
- Podczas Industriady kopalnię zwiedziło 255 osób. Było spore zainteresowanie, na każde wejście byli chętni - mówi Zbigniew Mirkowski z Muzeum Miejskiego Sztygarka w Dąbrowie Górniczej.
Taka okazja nieprędko się powtórzy. Teraz kopalnia czeka na wejście ekipy remontowej. Do wymiany przeznaczono wszystkie zawiesia lutniociągów. Zamontowane zostaną nowe kotwy i umieszczone nowe łańcuchu do utrzymywania lutniociągów. Trzeba też będzie nowe otwory wywiercić.
- Materiał mamy już zakupiony u na razie czekamy. Prace przeprowadzimy częściowo siłami naszych pracowników. Zgodnie z Prawem geologicznym i górniczym nie kwalifikuje się to jako roboty górnicze, lecz są to drobne prace naprawcze, zabezpieczenie trasy podziemnej. Prace odbędą się pod nadzorem górniczym. Nadzór sprawuje jeden z inżynierów Okręgowego Urzędu Górniczego - wyjaśnia Zbigniew Mirkowski.
Muzeum nie zdecydowało się na sprowadzenie specjalistycznej ekipy górniczej z dwóch względów. Po pierwsze koszt byłby znaczący, a po drugie przypuszczalnie trzeba by było czekać na wolny termin nawet kilka miesięcy. Zaplanowane prace mogą potrwać kilka tygodni. Jak dobrze pójdzie, kopalnia mogłaby być udostępniona przed Barbórką.