CSRG w Bytomiu: Labradory węszą na dole

Cztery labradory i ich opiekunowe - strażacy z Nowego Sącza - biorą udział w trzydniowych specjalistycznych ćwiczeniach, które zorganizowano w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

CSRG i Małopolska Grupa Poszukiwawczo Ratownicza Państwowej Straży Pożarnej z Nowego Sącza od 1998 roku współpracują w zakresie szkolenia psów do poszukiwania ludzi zaginionych w katastrofach naturalnych i budowlanych. Impulsem do wzajemnych kontaktów była w 1994 roku katastrofa w Gdańsku, gdzie zawalił się wieżowiec - wtedy po raz pierwszy w kraju ratownicy na taką skalę wykorzystali psy do znajdowania ludzi w gruzach budowli. Górnicy spostrzegli, że w kopalnianych zawałach czworonogi mogą być nieocenione.

- W obecnych ćwiczeniach oprócz wymiany doświadczeń między strażakami a ratownikami górniczymi chodzi o to, żeby przeszkolić psy ratownicze do szukania ludzi w trudnych warunkach - objaśnia nettg.pl Monika Konwerska, rzeczniczka bytomskiej CSRG. Nie ukrywa, że od dwóch dni cała stacja jest wręcz urzeczona niezywkłymi gośćmi.

Wczoraj w CSRG psy ćwiczyły w \"wyrobiskach\" (tak nazywają w Bytomiu komorę ćwiczeń na powierzchni, czyli miejsce, które imituje podziemia w kopalni). Najpierw psy oswajano z warunkami dołowymi. Trenowały w pełnym zaciemnieniu, zadymieniu i miały określone zadanie: znaleźć ukrytego człowieka.

Dzisiaj cztery doborowe psy z opiekunami i w towarzystwie ratowników górniczych zjechały na dół do prawdziwej kopalni \"Wujek\" w Katowicach. - Warunki są tam specyficzne. Najwięcej problemów czworonogi mają z przyzwyczajeniem się do kopalnianego zapachu - relacjonuje Monika Konwerska.

Do poszukiwania ludzi w zawałach i katastrofach używa się przede wszstykim labradorów, bo to rasa wyjątkowo inteligentna, wytrzymała, pracowita i uczynna. Cała nowosądecka grupa składa się z 33 ratowników i 7 czworonogów. Na jej czele stoi Maciej Halota, który dowodzi też grupą biorącą udział w ćwiczeniach na Śląsku.

- Były już dwa takie zdarzenia w kopalniach, gdy ratownicy górniczy wzywali psy z Nowego Sącza. Są one w ciągłym pogotowiu i do naszej dyspozycji. Dotychczas nigdy nie musiały jednak wchodzić do bezpośredniej akcji w kopalni, bo zastępom ratowniczym udawało się odnaleźć zaginionych własnymi siłami i wszystko kończyło się dobrze bez pomocy supertropicieli. Na szczęście - mówi Monika Konwerska dodając: - Oby psy były potrzebne zawsze tylko na ćwiczenia!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gas Storage Poland przejął spółkę przejął spółkę pracującą dla górnictwa

Operator systemu magazynowania Gas Storage Poland przejął CHEMKOP, spółkę związaną z podziemnymi magazynami gazu - poinformował w środę operator.

Rekultywacja hałdy na wielką skalę

Zapożarowana hałda Słupiec w Nowej Rudzie jest do rekultywacji. SRK posiada już dokumentację projektową i jest gotowa do działania. Kluczowe są jednak środki finansowe. Niemałe, bo szacowany koszt przedsięwzięcia liczony jest w setkach milionów złotych, co przekracza możliwości NFOŚiGW.

Bytom ma trzy nowe Zielone Pracownie. Uczniowie będą badać przyrodę, klimat i energię odnawialną

W Bytomiu otwarto trzy nowoczesne pracownie przyrodniczo-ekologiczne, powstałe dzięki dofinansowaniu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach oraz budżetu miasta. Uroczyste otwarcie odbyło się w środę, 21 października 2026 r.

Transformacja pod kontrolą? Od Zakopanego przez Kraków do Gliwic

– Bezpieczna transformacja wymaga połączenia perspektyw. Mieszkaniec pyta o swój dom, samorząd o teren i infrastrukturę, a przedsiębiorstwo o produkcję i inwestycje. Potrzebujemy rozmowy, w której te pytania nie będą rozpatrywane oddzielnie – wskazuje wiceminister energii Marian Zmarzły.