CSRG: górnicza służba na wysokości

1348822977 01 ratownicycsrg k3

fot: ARC/CSRG

Ratownikom górniczym działającym na wysokościach często przychodzi interweniować poza kopalnią

fot: ARC/CSRG

Są gotowi interweniować na każde wezwanie, także straży pożarnej lub Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Doskonale spisują się zwłaszcza w jaskiniach. Właśnie mija 40 lat od momentu powołania pierwszego zastępu ratowniczego, wyspecjalizowanego w działaniach na dużych wysokościach.

Wyobraźmy sobie awarię wyciągu szybowego albo, co gorsza, przewoźnego wyciągu ratowniczego. Co wówczas robić? W jaki sposób prowadzić akcję ratunkową? Dzięki wyspecjalizowanym zastępom ratowniczym, wykorzystującym w swej pracy techniki alpinistyczne, pomoc przychodzi natychmiast, a górnicy mogą czuć się bezpieczniej.

- Do takiej właśnie konkluzji doszli z początkiem lat siedemdziesiątych dyrektorzy kopalń dawnego Rybnickiego Okręgu Przemysłowego. Szczęśliwym trafem kilkunastu pracujących w nich górników parało się alpinizmem. Było więc kogo wybierać. W taki oto sposób zrodziło się wysokościowe ratownictwo górnicze - wyjaśnia Arkadiusz Grządziel, instruktor technik alpinistycznych w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Nie ma wątpliwości, że nasi "wysokościowcy" należą do światowej elity. Trenują regularnie. Dziesięć szkoleń rocznie i jeden tygodniowy obóz wśród skał Jury Krakowsko-Częstochowskiej to minimum, które muszą zaliczyć. Na pierwszy rzut oka nic charakterystycznego nie różni ich od goprowców. Lecz gdy bliżej przyjrzeć się ich wyposażeniu, od razu wiadomo, że to zupełnie inna służba.

Rewizje szybów to dla nich codzienność
- Oni działają w górach, my w zakładach przemysłowych. Stąd różnice w wyposażeniu. Nasze kombinezony są mechanicznie odporniejsze i trochę cięższe. Wyciągarki spalinowe i ręczne stanowią nasz atut. Tak wyposażeni, doskonale radzimy sobie w ciemnych i wąskich chodnikach jaskiń. Tylko jeden element stroju niczym nie równi nas od goprowców - kask - tłumaczy Grządziel.

W polskim górnictwie działa obecnie ponad 100 ratowników z uprawnieniami alpinistycznymi. 21 dyżuruje w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, 30 pracuje w kopalniach Kompanii Węglowej, 50 w zakładach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a 12 kolejnych w Katowickim Holdingu Węglowym. Na brak zajęcia nie narzekają. Kiedy w Zofiówce doszło do hydrostatycznego przemieszczenia się urobku w zbiorniku węgla i zerwania klap, na miejscu zdarzenia byli pierwsi. W ruch poszły liny i uprzęże, niczym przy zdobywaniu Mount Everestu. W Murckach otrzymali zadanie udrożnienia zasypanego otworu zsypowego. Rewizje szybów to dla nich codzienność, podobnie jak ćwiczenia ze strażą pożarną i GOPR. Doskonale spisali się w trakcie ostatniej symulacji pożaru hotelu w Jastrzębiu-Zdroju. Ratownicy górniczy wyprowadzali wówczas personel i gości z górnych pięter, niedostępnych dla drabin strażackich.

Służba tylko dla najlepszych
- Powierzono nam ewakuację z ósmego piętra poprzez dach i dalej, przy pomocy specjalnych noszy zawieszonych na kolejce tyrolskiej, w dół - opisuje Arkadiusz Grządziel.

Skąd bierze ludzi do tej trudnej i niebezpiecznej pracy?

- To nie jest tak, że ogłasza się jakiś konkurs. Nabór przypomina raczej służby specjalne. Nasi instruktorzy obserwują młodych górników. Analizują ich cechy charakteru. W końcu składana jest konkretna propozycja. Tu nikt nikogo do niczego nie zmusza. Kandydat do służby dostaje czas na przemyślenie decyzji i ją podejmuje. Ale to dopiero początek. Potem trzeba zaliczyć pozytywnie badania specjalistyczne, pierwsze zajęcia i kursy. Ratownikami zostają najlepsi - odsłania tajemnice funkcjonowania specjalistycznych zastępów ratowniczych Arkadiusz Grządziel.

Niebawem ratownicy "wysokościowcy" spotkają się ponownie na ćwiczeniach w kopalni srebra w Tarnowskich Górach. Grupa kandydatów na instruktorów przygotowywana będzie do działań w wyrobiskach pionowych i o dużym nachyleniu. To już ekstraklasa!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.