Coraz większy chaos na śląskich torach

Pkp pociag pasaz mmsilesia pl

fot: ARC

Ze szczegółami ograniczeń pasażerowie mogą zapoznać się na dworcach oraz na stronie internetowej Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych

fot: ARC

W najbliższy wtorek kolejarze zablokują ruch pociągów w całym regionie. Twierdzą, że to protest przeciwko planowanemu od 1 stycznia 2009 r. likwidowaniu 54 pociągów regionalnych. Kolejne 52 będą kursować tylko w dni robocze.

- To nieprawda. Połączeń będzie więcej, choć nie tyle, ile chcieli kolejarze - zarzeka się Piotr Spyra, członek zarządu województwa śląskiego. Dla niego planowana blokada to nieprzemyślana inicjatywa szefostwa śląskich Przewozów Regionalnych - napisał w czwartek \"Dziennik Zachodni\".

- Próbują w pozaprawny sposób wyciągnąć od nas dodatkowe pieniądze. Niech się lepiej zastanowią, czy chcą dalej świadczyć dla nas usługi - przestrzega. Pyta też, kto zapłaci za kursowanie przewozów regionalnych w ciągu ostatnich 17 dni grudnia.

- Z nieznanych przyczyn obowiązuje nieuzgodniony z nami rozkład jazdy - tłumaczy.

Liderzy kolejarskiej Solidarności tłumaczą, że zlikwidowanie bądź ograniczenie kursowania ponad setki połączeń oznaczać będzie utratę pracy dla kilkuset kolejarzy.

- Jest to świadome niszczenie regionalnej komunikacji kolejowej. Już teraz oferta spółki nie spełnia oczekiwań społeczeństwa. A będzie jeszcze gorzej! Postanowiliśmy więc, że skoro tyle pociągów ma nie jeździć, to we wtorek nie pojedzie żaden - ostro stawia sprawę Tomasz Matera, wiceprzewodniczący sekcji krajowej kolejarskiej Solidarności.

Co władze PKP na zapowiadaną przez Solidarność akcję? W blokadzie utkną przecież nie tylko pociągi regionalne, o które toczy się walka, ale też pociągi pośpieszne, ekspresowe i intercity, a także towarowe.

Michał Wrzosek, rzecznik PKP, nie chciał komentować sprawy. - Nic nie wiem na temat tej akcji protestacyjnej - przyznał wczoraj wieczorem.

Niestety, pierwszych utrudnień pasażerowie mogą spodziewać się już dzisiaj. Kolejarze zamierzają zablokować trasę Kraków - Warszawa w rejonie Kozłowa. Zaprotestują w ten sposób przeciwko likwidacji połączenia Sędziszów - Katowice.

Od niedzieli obowiązuje nowy rozkład jazdy pociągów. Od starego rozkładu różni się wyłącznie uwzględnieniem w nim 78 połączeń na trasie Katowice -Tychy. Czyli nowy jest tylko z nazwy. Prawdziwie nowy rozkład zacznie obowiązywać dopiero od 1 stycznia.

- Nie tak się umawialiśmy. Nowy rozkład miał wejść w życie 14 grudnia - kategorycznie stwierdza Piotr Spyra z zarządu województwa śląskiego.

- Wszystko odbywa się zgodnie z umową podpisaną przez Urząd Marszałkowski - replikuje Krzysztof Radomski, zastępca dyrektora śląskiego zakładu Przewozów Regionalnych.

Zamieszanie wokół terminu wejścia w życie nowego rozkładu jazdy to dopiero połowa labiryntu, w jaki wpuszczeni zostali pasażerowie. Wciąż bowiem nie wiadomo, ile tak naprawdę pociągów będą mieli do dyspozycji. Według deklaracji Urzędu Marszałkowskiego nowy rozkład jazdy ma być statystycznie o 26 połączeń regionalnych bogatszy niż stary. Okazuje się jednak, że doszło 78 nowych połączeń na trasie Katowice-Tychy, ale z rozkładu znika 52 połączeń starych.

O połowę ograniczono pociągi na trasie Gliwice-Bytom. Obcięto też linie z Cieszyna i Oświęcimia do Zebrzydowic, a także z Katowic do Chałupek i Raciborza. Na funkcjonowanie przewozów regionalnych województwo wyłoży w 2009 roku około 100 mln złotych.

- To kompromis między tym, co mogliśmy dać z budżetu, a tym, co oferowały PKP - tłumaczy Piotr Spyra.

Zdaniem kolejarzy samorządowcy nie mówią całej prawdy. Jak przekonuje Tomasz Matera, wiceprzewodniczący sekcji krajowej kolejarskiej Solidarności, aneks do umowy między samorządem województwa, a spółką PKP Przewozy Regionalne wycina bądź ogranicza od 1 stycznia kursowanie około setki połączeń.

- A przecież do sprzedaży trafiły już nowe rozkłady jazdy! Ludzie mają je wyrzucić po dwóch tygodniach i kupić sobie nowe? - pyta Tomasz Matera.

Kolejarskiej Solidarności nie podoba się też podział kosztów na organizację komunikacji kolejowej w regionie. Ich zdaniem nieporozumieniem jest przeznaczenie ponad 11 mln zł na huczną inaugurację reaktywowanego po latach połączenia z Katowic do Tychów. - Likwiduje się pociągi obsługujące wielokilometrowe połączenia, a takie pieniądze przeznacza na trasę 20 km - mówi Matera.

Piotr Spyra tymczasem zaprzecza, by planowane były jakiekolwiek dodatkowe cięcia w rozkładzie jazdy pociągów, a te na które już się zdecydowano, są wynikiem \"nieuzasadnionych kosztów ze strony PKP\". - Teraz kolejarze próbują niezgodnego z prawem nacisku, by wyciągnąć od nas 40 procent więcej pieniędzy. Nie będzie na to zgody. To oni świadczą dla nas usługi, a nie odwrotnie - przestrzega Spyra.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

PKP Cargo ma dwie umowy na przewozy dla górniczej spółki

PKP Cargo w restrukturyzacji zawarło dwie umowy na usługi przewozu koleją węgla kamiennego, mączki wapiennej i kamienia wapiennego dla PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - podał w piątek przewoźnik.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.