Coraz mniej gazu do Europy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kontrakt Jamalski obejmuje dostawy gazu do 2022 r. włącznie, w ilości do 10,2 mld m sześc. rocznie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ukraina daje przykład, jak rezygnować z dostaw rosyjskiego gazu. W dniu 11 maja wstrzymany został jego tranzyt rurociągiem w obwodzie ługańskim do Europy. Operator systemu gazociągów Ukrainy, powiedział, że nie może już transportować gazu w obwodzie ługańskim we wschodniej Ukrainie, w pobliżu granicy z Rosją.

Oświadczył, że nie ma kontroli operacyjnej nad stacją na terytorium rosyjskim, a siły okupacyjne ingerują w jej działanie i ograniczają dopływ gazu w sposób zagrażający stabilności systemu rurociągów.

Agencja Reuters podaje, że jest to skala około 33 proc. dotychczasowych jego dostaw. Ukraińscy urzędnicy przekonują, że z powodu okupacji rosyjskiej niemożliwe stało się przesyłanie gazu do innych stacji dystrybucyjnych przez punkt Sochraniwka.

Operator odniósł się do przypadku „siły wyższej”. W przeciwieństwie do tego, rosyjski gigant energetyczny Gazprom, który niedawno przepompował przez Ukrainę do Europy codziennie prawie 100 milionów metrów sześciennych gazu, zaprzeczył temu oświadczeniu. Siergiej Kuprijanow, rzecznik prasowy Gazpromu, stwierdził, że „Gazprom nie otrzymał potwierdzenia wystąpienia siły wyższej”.

Portal Global News pisze, że niezależnie od uzasadnienia dla wstrzymania dostaw gazu do Europy, zamknięcie tego rurociągu wywoła wstrząs energetyczny w Europie. Odnotowuje, że cena gazu natychmiast skoczyła w górę.

Ukraińska firma poinformowała, że wielokrotnie sygnalizowała rosyjskiemu państwowemu eksporterowi gazu Gazprom o zagrożeniach dla przepływów wynikających z takiej ingerencji, ale jej apele zostały zignorowane.

Ekonomiści szacują, że całkowite odcięcie zarówno ropy naftowej, jak i gazu ziemnego doprowadzi Europę do recesji. Sama utrata gazu uderzyłaby w branże takie jak metale, nawozy, szkło i ceramika, które w niektórych przypadkach już ograniczyły produkcję z powodu wysokich cen gazu.

Konsumenci musieliby wystawić jeszcze wyższe rachunki za prąd i ogrzewanie niż dotychczas. Aby uniknąć tych skutków, UE zaproponowała ograniczenie importu rosyjskiego gazu o dwie trzecie do końca roku poprzez dodatkowe dostawy gazu rurociągowego z Norwegii i Azerbejdżanu, większe zakupy skroplonego gazu dostarczanego statkami, szybsze wprowadzenie na rynek energii wiatrowej i słonecznej oraz zintensyfikować konserwację istniejących urządzeń OZE.

Czy uda się to osiągnąć? To się dopiero okaże. Tim Ash, starszy strateg zarządu rynków wschodzących w BlueBay Asset Management, powiedział, że może to dotyczyć wymuszenia na Europie bardziej skutecznego działania na rzecz Ukrainy. - Myślę, że na Ukrainie narastają frustracje, że Europa zbyt wolno wprowadza embargo na Rosję – powiedział. - Jeżeli Europa nie jest przygotowana na wyłączenie energetycznej maszyny do drukowania pieniędzy dostarczanych Moskwie, to dlaczego Ukraina nie miałaby wziąć sprawy w swoje ręce?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.