COP24: sesja plenarna szczytu klimatycznego przesunięta

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Konferencja w Katowicach potrwa blisko dwa tygodnie do 14 grudnia. Jest to oficjalna data zakończenia szczytu. Praktyka pokazuje jednak, że negocjacje "lubią" się przeciągnąć przynajmniej o dzień lub dwa

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Mająca się rozpocząć w sobotę nad ranem sesja plenarna szczytu klimatycznego COP24, na której ma zostać rozpatrzony dokument końcowy szczytu, została przesunięta na godzinę 10 - poinformowała PAP polska prezydencja.

Rzeczniczka prezydencji Magda Smokowska przekazała PAP, że powodem przesunięcia godziny rozpoczęcia sesji plenarnej są wciąż trwające negocjacje tekstu dokumentu końcowego, tzw. pakietu katowickiego. Jego nowa wersja nie została dotąd opublikowana.

Informację o przesunięciu godziny kolejnej sesji podał także w nocy na Twitterze prezydent COP24, wiceminister środowiska Michał Kurtyka.

Treść nowej propozycji polskiej prezydencji ma być znana na kilka godzin przed sesją plenarną.

Pierwotnie ostatnia sesja COP24 miała odbyć się w piątek w południe. Jednak już wówczas wiadomo było, że konferencja potrwa przynajmniej do soboty, a godzinę sesji plenarnej kilkakrotnie przesuwano.

Pakiet katowicki, który ma być przyjęty podczas ostatniej sesji COP24, ma być "mapą drogową" (rulebook) wdrażania Porozumienia paryskiego. W 2015 roku w stolicy Francji państwa zobowiązały się, że podejmą działania na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia na poziomie dwóch stopni Celsjusza - a w razie możliwości 1,5 stopnia Celsjusza - powyżej średniej temperatur sprzed rewolucji przemysłowej.

Porozumienie paryskie nie mówi o redukcji emisji CO2 jako jedynym sposobie przeciwdziałania zmianom klimatu. Wskazuje również na pochłanianie dwutlenku węgla przez żywe zasoby przyrodnicze, np. lasy.

Szczyt klimatyczny w Katowicach rozpoczął się w niedzielę 2 grudnia. Biorą w nim udział przedstawiciele blisko 200 państw świata. Według władz Katowic w sumie, wraz z obserwatorami i dziennikarzami, w trwającym blisko dwa tygodnie szczycie uczestniczyło ponad 21,5 tys. osób. Kolejny szczyt klimatyczny - jak ogłoszono w piątek - ma odbyć się w Chile.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.