COP24: przyjmiemy protokół z Katowic na wzór protokołu z Kioto?

fot: Krystian Krawczyk

Katowice postrzegane są jako centrum dwumilionowej, dużej aglomeracji i przyszłej metropolii

fot: Krystian Krawczyk

- Chciałbym, żeby powstał "nowy protokół z Katowic", tak jak protokół z Kioto. To byłby absolutny sukces przyszłorocznego szczytu klimatycznego - powiedział Polskiej Agencji Prasowej w Bonn prezydent Katowic Marcin Krupa.

Krupa w Bonn przygląda się organizacji 23. szczytu klimatycznego ONZ, ponieważ Katowice będą gospodarzem konferencji w przyszłym roku. Zaznaczył w rozmowie z dzienikarzem PAP, że zależy mu, aby w stolicy Górnego Śląska zapadły ważne decyzje, które będzie później wdrażał cały świat, na wzór protokołu z Kioto (jesto to pierwszy historyczny dokument uzupełniający ramową konwencję Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych).

Co według prezydenta Krupy miałoby się znaleźć w dokumencie przyjętym w Katowicach?
Marcin Krupa tłumaczy, że pierwszorzędna jest kwestia zaznaczenia polskich problemów energetycznych w związku z uzależnieniem od węgla.

Powrót do węgla, ale czystego
Przyznał, że trudno będzie przekonać przedstawicieli innych państw do dalszego wykorzystywania energii z paliw kopalnych.
- Nie mamy nic innego poza węglem kamiennym. Dobrze by było, żebyśmy trochę się zwrócili z powrotem w stronę tego węgla, ale zaznaczyli, że chcemy go zupełnie inaczej wykorzystywać, w sposób ekologiczny, bo przecież prowadzonych jest dużo badań w zakresie czystych technologii węglowych - zauważył.

Prezydent Katowic wspomniał przy tym o działalności współfinansowanego ze środków unijnych Centrum Czystych Technologii Węglowych w Katowicach.
- To jest potencjał, który powinniśmy wykorzystywać do celów dalszego rozwoju gospodarczego - uważa Krupa.

Katowice nie mają się czego wstydzić
Odnosząc się do organizacji tegorocznego szczytu klimatycznego, powiedział, że Katowice "absolutnie nie mają się czego wstydzić". W jego ocenie Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach wraz z halą Spodek i pozostałym obszarem Strefy Kultury, mogą okazać się o wiele bardziej przyjazne dla konferencji niż infrastruktura oferowana przez Bonn.

- Miasto Bonn organizuje dla uczestników konferencji prawie 400 eventów, będziemy musieli w Katowicach również takie działania podjąć. Nad tym musimy popracować przez następny rok. Mówimy też o możliwości organizacji przy COP targów klimatycznych - powiedział.

Wielka okaza do promocji miasta
Zdaniem Krupy organizacja szczytu klimatycznego jest dla Katowic przede wszystkim okazją do promocji. W obsługę szczytu ma być bezpośrednio zaangażowanych kilkanaście miast.
- Z racji naszego geograficznego położenia, czyli konurbacji śląskiej - a dzisiaj już metropolii - na pewno cała metropolia również będzie zaangażowana w ten proces tworzenia wspólnego COP24 - powiedział.

Wydarzenie dla całego Górnego Śląska i Krakowa
Dodał, że do tego dochodzi praktycznie cały obszar Górnego Śląska, ale i również Kraków.
- Oczekujemy, że na COP przyjedzie ok. 30 tys. osób, kilkanaście tysięcy super VIP-ów. Przez cały okres trwania COP - to jest okres liczony jako dwa miesiące, bo to są wydarzenia przed i po COP - będzie to ok. 60 tys. osób - wyliczył prezydent Katowic.

W Katowicach - przepisy wdrażajace deklaracje z Paryża
Pełnomocnik polskiego rządu ds. polityki klimatycznej, wiceminister środowiska Paweł Sałek, pytany przez PAP o priorytety polskiej prezydencji, odpowiedział, że Polsce zależy w szczególności, aby podczas szczytu w Katowicach przyjęto pakiet decyzji wdrażających porozumienie paryskie, który ma zapewnić zrealizowanie jego celów.
- Jeżeli deklaracje zawarte w porozumieniu paryskim mają wejść w życie i w sposób realny przeciwdziałać zmianom klimatycznym, muszą zostać przyjęte szczegółowe przepisy. Mam nadzieję, że zostaną one finalnie wynegocjowane w Katowicach - zaznaczył Sałek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.

Rusza przebudowa jednej z najważniejszych ulic w Gliwicach. Ma odmienić centrum miasta

29 września ruszają pierwsze prace przy przebudowie ul. Zwycięstwa w Gliwicach. To jedna z najstarszych i najważniejszych ulic w centrum miasta.