COP19: Zieloni o tym, jaka powinna być energetyka

fot: Krystian Krawczyk

Niemcy propagują odnawialną energię, ale nie rezygnują z tej tradycyjnej

fot: Krystian Krawczyk

Niemcy zwiększają udział energii odnawialnej i poprawiają wydajność, Francuzi debatują nad transformacją energetyki - mówili uczestnicy spotkania "Transformacja energetyczna - konieczność czy szansa", zorganizowanego w Warszawie przez Zielonych.

- Niemcy dążą do zwiększenia udziału energii odnawialnej, a jednocześnie - do poprawy wydajności całego sektora energetycznego - podkreślał Franzjosef Schafhausen z Ministerstwa Środowiska Niemiec na czwartkowym (14 listopada) spotkaniu towarzyszącym szczytowi COP19 w Warszawie.

Przypomniał, że niemiecki rząd zdecydował się zmienić koncepcję energetyczną kraju i zrezygnować z energetyki jądrowej do 2020 r.

Obecnie ok. 22 proc. niemieckiego zapotrzebowania na energię zaspokajają odnawialne źródła energii, atom - ok. 16 proc., a gaz - ponad 11 proc. Węgiel brunatny i kamienny pokrywają niemal 40 proc. zapotrzebowania. Niemcy odchodzą jednak od węgla m.in. ze względu na jego rosnące światowe ceny - mówił Schafhausen.

- Naszym celem jest też zapobieganie zmianom klimatu. Dlatego podjęliśmy decyzję związaną z przejściem z tradycyjnego miksu energetycznego ku energii odnawialnej - dodał.

Tylko w ubiegłym roku w Niemczech zainstalowano turbiny wiatrowe o mocy 32 GW. Realizacja założeń wymaga jednak inwestycji, m.in. w przebudowę infrastruktury, restrukturyzację sieci przesyłowej czy wyposażenie nowych elektrowni, co pozwoli przygotować system na wykorzystanie energii z nowych źródeł.

Schafhausen zwrócił też uwagę, że Niemcy już dawno "oddzieliły emisje gazów cieplarnianych od wzrostu PKB".

- Kiedy porównamy rok 1990 i sytuację obecną, to okazuje się, że jeśli chodzi o PKB, jesteśmy na plusie 27 proc., a jednocześnie nasze emisje gazów spadły o 24 proc.

Jego zdaniem wysokie ceny energii są bodźcem do większej wydajności w jej wykorzystaniu.

- Każdy medal ma dwie strony. Jeśli mamy wyższe ceny energii, lepiej ją wykorzystujemy. Często się o tym zapomina, także w Polsce, gdzie - jak wynika z moich obserwacji - dyskusje koncentrują się zwykle tylko na cenach - zauważył Schafhausen.

Podczas spotkania przedstawiono przykład miasta Feldheim (k. Berlina), które stało się niezależne pod względem produkcji energii. Projekt energii wiatrowej zaczęto tam rozwijać w 1995 r. Dziś w Feldheim działają 43 turbiny o wydajności 47,1 MW, obsługując miasteczko liczące ponad 7 tys. mieszkańców. Zbudowano też infrastrukturę, m.in. transformatorownię i sieci przesyłowe - opowiadał burmistrz Michael Knape.

Miasto rozwija też energetykę słoneczną.

- Na terenie zajmowanym dawniej przez radzieckie wojska powstał m.in. system paneli, które poruszają się za słońcem, o mocy 2,2 MW.

Energię cieplną miasto uzyskuje ze spalania biomasy, dającej ok. 4,3 mln kWh, przy lokalnym zapotrzebowaniu na poziomie 3,76 kWh. Zbudowano sieć cieplną, do której przyłączyło się ponad 90 proc. mieszkańców i miejscowe zakłady. Inwestycja w sieć ciepłowniczą wyniosła 1,7 mln euro, z czego 138 tys. euro wnieśli mieszkańcy, a 830 tys. wyniosło wsparcie z UE.

Reprezentujący Francję Yves Marignac z organizacji pozarządowych Wise-Paris i NegaWatt podkreślał z kolei, że 70 proc. francuskiego zapotrzebowania na energię zaspokaja atom. Obecnie w jego kraju trwa jednak publiczna debata nad transformacją energetyczną, zaś prezydent zdecydował o ograniczeniu jej udziału do 50 proc. Planuje się też rozwijanie energii odnawialnej.

- Przejście na odnawialne źródła energii musi być kolektywne i angażować całe społeczeństwo - mówił Marignac.

Jak podkreślał, debata na ten temat toczy się na wielu poziomach i angażuje ekspertów, społeczności lokalne czy internautów.

- Nasz kraj jest w wyjątkowej sytuacji. Przez ponad 20 lat zrobiliśmy dużo, nastąpił ponaddwukrotny wzrost PKB, zużycie energii jest ustabilizowane, a emisje ograniczyliśmy o 30 proc - mówił z kolei dr Andrzej Kassenberg z Instytutu na rzecz Ekorozwoju. - Kluczowe jest, w jakim kierunku pójdziemy. Mamy niekorzystną sytuację w energetyce, która jest stara i którą trzeba zmienić. Może się to jednak okazać korzystne, bo możemy wybrać kierunek zmian, który będzie bardziej nowoczesny, a nie powielać to, co było.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.