CO2: ten limit jest nie do zaakceptowania

1468497963 opole bloki 5 i 6 pge

fot: PGE

Nowe bloki 5 i 6 w Elektrowni Opole produkować będą do 12,5 TWh energii elektrycznej rocznie, która pozwoli na zaspokojenie potrzeb ponad 4 mln gospodarstw domowych

fot: PGE

Proponowany przez KE w tzw. pakiecie zimowym limit emisji CO2 na poziomie 550 g na kilowatogodzinę (kWh) jest dla nas nie do zaakceptowania i stanowi problem dla Polski - ocenił w piątek (20 stycznia) pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Naimski powiedział, że przez najbliższe 30 lat węgiel pozostanie podstawowym źródłem energii w Polsce.

- Być może przy zmniejszającym się udziale, lecz - ze względów bezpieczeństwa i względów finansowych - nie ma powodu, byśmy od niego odchodzili. Regulacje, które są proponowane, są sprzeczne z naszą strategią. To jest problem dla Polski.

Chodzi o propozycje, jakie pod koniec listopada ub. roku przedstawiła Komisja Europejska. To tzw. pakiet zimowy, dotyczący kształtu rynku energetycznego w UE. Zapisano tam m.in. wyśrubowany limit emisji CO2, wynoszący 550 gramów na kilowatogodzinę (kWh), dla wspieranych z publicznych pieniędzy wytwórców energii elektrycznej. KE ustawiła go na takim poziomie, by z rynku mocy były praktycznie wyłączone elektrownie węglowe.

Tzw. rynek mocy to rodzaj pomocy publicznej polegającej na tym, że wytwórcy energii otrzymują pieniądze nie tylko za energię dostarczoną, ale też za gotowość jej dostarczenia. Stąd mechanizm ten określany jest również jako rynek dwutowarowy. Towarem na tym rynku będzie bowiem moc dyspozycyjna netto, którą będą oferować wytwórcy oraz sterowane odbiory energii (ang. Demand Site Response - DSR)

Na początku grudnia resort energii przedstawił długo oczekiwany projekt ustawy o rynku mocy. Jak napisano w uzasadnieniu, wprowadzenie tego mechanizmu ma zapobiec niedoborom mocy wytwórczych, stworzyć zachęty ekonomiczne do budowy, utrzymywania i modernizacji jednostek wytwórczych oraz do zarządzania zużyciem energii u odbiorców. Teraz projekt jest w trakcie konsultacji społecznych, jednocześnie trwa proces jego prenotyfikacji w UE.

Jak ocenił Naimski, zaproponowany przez KE benchmark (punktu odniesienia - PAP) na poziomie 550 gram - o ile wszedłby w życie, uniemożliwiłby finansowanie budowy nowych, opartych na węglu elektrowni w Polsce z instrumentu, jakim jest rynek mocy.

- To jest dla nas nie do zaakceptowania - podkreślił.

W połowie grudnia premier Beata Szydło podniosła na szczycie UE sprawę propozycji KE dot. rynku energii i zaprotestowała przeciw zapisom wykluczającym węgiel z rynku mocy. We wnioskach ze szczytu podkreślono, że Polska ma możliwość dowolnego kształtowania miksu energetycznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prof. Mielczarski: Na dłuższą metę ceny gazu będą rosły i koszty ogrzewania też. To jest pewne

Ceny gazu będą rosły. Przez najbliższe miesiące część odbiorców jest chroniona taryfami, ale docelowo koszty ogrzewania wzrosną - ostrzega  prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej.

Molestowanie seksualne w kopalni? Przyjrzeliśmy się górniczej obyczajowości

W ciągu minionych kilku lat w naszych kopalniach odnotowano tylko jeden przypadek molestowania. Jednak zdaniem ekspertów zdarzają się one częściej niż sądzimy. Nie ma się jednak czemu dziwić, skoro za przejaw molestowania w pracy niektórzy uważają eksponowanie na ścianach biur kalendarzy z wizerunkami roznegliżowanych pań prezentujących swe wdzięki.

Oto historyczne górnicze łodzie ze sztolni. Powstaną modele 3D

Specjaliści z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odbyli wizytę studyjną w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Celem wyjazdu były prace digitalizacyjne przy jednym z najważniejszych i najbardziej wymagających elementów projektu „Kultura Cyfrowa”: historycznych łodziach górniczych Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, którymi niegdyś transportowano węgiel pod ziemią.

Druga elektrownia jądrowa w Polsce. Co już wiemy?

Ministerstwo energii informuje o działaniach, które prowadzi w sprawie budowy drugiej elektrowni jądrowej w Polsce.