Co z tranzytem gazu

PGNiG musi szukać nowych dróg importu gazu. Znika pośrednik na ukraińskim rynku, dla Polski to może w przyszłym roku oznaczać kłopoty – czytamy w „Rzeczpospolitej”

Szefowie największej polskiej firmy gazowej zapewniają, że w tym roku nie zabraknie w Polsce gazu, choć jeden z głównych importerów – spółka RosUkrEnergo traci znaczenie na Ukrainie, gdzie przez ostatnie lata pośredniczyła w handlu tym surowcem. Co będzie jednak za dwa lata, gdy umowa z RosUkrEnergo wygaśnie, a spółka ta przestanie istnieć – nie wiadomo.

RosUkrEnergo dostarcza Polsce ok. 2 mld m sześc. gazu rocznie, czyli pokrywa jedną siódmą wszystkich potrzeb. Powiązana jest z naszym głównym dostawcą, rosyjskim Gazpromem, do tego koncernu należy bowiem połowa akcji tej spółki.

Właścicielami pozostałego pakietu są ukraińscy biznesmeni. Ale tracą oni wpływy na Ukrainie, gdzie zdominowali handel gazem. Władze w Kijowie postanowiły się pozbyć kosztownego pośrednika i formalnie od początku tego roku, a praktycznie od kwietnia, spółkę RosUkrEnergo ma zastąpić inna firma – powołają ją rosyjski koncern i ukraiński państwowy NAK Naftogaz.

Dla Polski to istotna różnica, dlatego szefowie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oficjalnie wysłali pisemne zapytania do RosUkrEnergo i NAK Naftogazu o to, czy dostawy do naszego kraju będą kontynuowane.

Odpowiedź pisemna nie nadeszła, ale uczestniczący w delegacji polskiego premiera w Kijowie wiceprezes PGNiG Mirosław Dobrut zdołał się spotkać z przedstawicielami obu firm.

– Mamy potwierdzenie, że po 1 kwietnia nic się nie zmieni w dostawach gazu od RosUkrEnergo do Polski – powiedział w sobotę po powrocie do kraju wiceprezes Dobrut. – Przedstawiciele obu firm uspokajali, że nie będzie żadnych problemów, RosUkrEnergo będzie mógł korzystać z gazociągów tranzytowych Ukrainy. I taka sytuacja będzie obowiązywać przynajmniej do końca tego roku.

Opinię Mirosława Dobruta potwierdził rzecznik NAK Walentyn Zamilański. – Firmy RosUkrEnergo na ukraińskim rynku nie będzie, ale kwestie związane z tranzytem gazu za pośrednictwem tej spółki przez terytorium naszego kraju dla odbiorców europejskich nie ulegną zmianie – powiedział “Rz” rzecznik Naftogazu.

Kontrakt PGNiG z RosUkrEnergo wygasa w 2010r., ale istnieje możliwość przedłużenia go o dwa lata. Wszystko wskazuje jednak na to, że do tego czasu spółkę ukraińską może zastąpić inny podmiot powołany przez Gazprom. Jesienią 2006r. Polska była zmuszona zawrzeć umowę z RosUkrEnergo, w przeciwnym razie zabrakłoby nam gazu.

Z tej okazji skorzystał rosyjski Gazprom, który wymusił na władzach PGNiG zmianę formuły cenowej w wieloletnim kontrakcie z tym koncernem. (W efekcie tej zmiany ceny dla Polski wzrosły od razu o 10 proc.). Być może gdy PGNiG przystąpi znów do rozmów o dodatkowych dostawach – w 2009 lub 2010 r. – sytuacja się powtórzy. Mirosław Dobrut liczy, że do tego nie dojdzie. Zatem PGNiG będzie musiał szybko znaleźć inne rozwiązanie, czyli nową drogę transportu gazu do Polski. Ale wydaje się to mało prawdopodobne, bo ani port gazowy w Świnoujściu, ani gazociąg z Danii do polskiego Wybrzeża w tak krótkim czasie nie powstanie. A innej drogi dostaw z Zachodu nie ma. Być może polska firma zdecyduje się na rozbudowę istniejącego małego rurociągu z Niemcami (istnieje w rejonie Zgorzelca i może dostarczać teraz 500 mln m sześc. rocznie). To jednak oznaczać będzie faktycznie import rosyjskiego gazu z Niemiec, tyle że droższy niż przez granicę z Ukrainą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowe taryfy na prąd będą znane w drugiej połowie grudnia

Nowe taryfy na energię elektryczną będą znane w II połowie grudnia, sam proces zatwierdzania taryf jest procesem utajnionym - poinformowała PAP Biznes prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek.

Nastolatek z Francji dalej fotografuje polskie kopalnie. Tym razem odwiedził zakłady KGHM

Mickaël Pantin, szesnastolatek z Paryża był niedawno w kopalni Marcel. Nastolatek dokumentuje największe obiekty przemysłowe Europy. Jego podróż zahaczyła też o KGHM. Chłopak odwiedził z aparatem Zakłady Wzbogacania Rud w Polkowicach oraz obiekty Zakładów Górniczych Lubin. 

Zatrzymania w sprawie Elektrowni Ostrołęka - bez związku z rozmowami dotyczącymi elektrowni jądrowej

Przeprowadzone w środę zatrzymania w ramach śledztwa dotyczącego budowy Elektrowni Ostołęka, w tym pracowników Westinghouse w Polsce, nie mają związku z działalnością firmy ani z negocjacjami kontraktu na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - przekazało biuro prasowe Westinghouse.

Rachunek za prąd: jedna z pozycji stanieje. Ile wyniesie opłata OZE w 2027 roku?

Na rachunku za prąd pojawi się niższa kwota za opłatę OZE - prezes Urzędu Regulacji Energetyki ustaliła stawkę na 2027 rok. Opłata finansuje wsparcie dla energii ze źródeł odnawialnych.