Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Co radykalna zmiana w podejściu do spraw klimatycznych w Waszyngtonie oznacza dla Europy i naszego kraju?

fot: Antonina Krawczyk/ARC

Jeszcze w połowie ubiegłej dekady Stany Zjednoczone były jednym z najdroższych miejsc do wytwarzania chemikaliów na świecie

fot: Antonina Krawczyk/ARC

Jedną z pierwszych decyzji prezydenta Joe Bidena po objęciu urzędu był powrót USA do Porozumienia Paryskiego. W ostatnich dniach amerykański rząd poinformował z kolei, że zmiany klimatu są „sprawą bezpieczeństwa narodowego”, a nowy amerykański minister obrony zapowiedział, że jego resort podejmie kroki, by „nadać priorytet kwestiom związanym ze zmianami klimatu w działaniach i ocenach ryzyka”. Te wiadomości pokazują wyraźnie, że administracja USA diametralnie zmienia podejście do spraw polityki klimatycznej, ale raczej nie jest to dla nikogo zaskoczeniem. 

Wracają do gry
– Powrót USA do Porozumienia Paryskiego był jednym z najbardziej wyczekiwanych na świecie elementów programu wyborczego Joe Bidena. Podpisanie stosownego aktu wykonawczego tuż po inauguracji prezydenta pokazało, jak wielką wagę administracja Bidena przywiązuje do spraw klimatycznych, co potwierdzają tylko kolejne decyzje i akty prawne. Biden otwarcie pokazuje, że walka ze zmianami klimatu jest za jego rządów kwestią bezpieczeństwa narodowego. Stany Zjednoczone, po czterech latach negowania problemów klimatycznych, wracają do gry o planetę i od razu starają się zająć pozycję lidera. To możliwe, choć nie będzie to łatwe, a okazać się może, że liderów będzie więcej – uważa Zuzanna Nowak z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, analityk ds. energii i klimatu.

Zaznacza ona, że sam powrót do Porozumienia Paryskiego to wierzchołek góry lodowej koniecznych ruchów ze strony USA. Lista decyzji Donalda Trumpa, które miały szkodliwe dla klimatu konsekwencje i które odwołać musi teraz Biden, jest bardzo długa. Konieczne są zmiany nie tylko polityczne, ale także gospodarcze, społeczne i technologiczne. Wymaga to czasu i pieniędzy. I choć Biden zaproponował odpowiednie programy i polityki, ich faktyczne wdrożenie może zająć wiele lat – a temu nie sprzyjają ani pandemia, ani podziały polityczne w kraju.

– Po drugie, podczas gdy Stany były nieobecne na politycznej arenie klimatycznej przez ostatnie cztery lata, świat poszedł do przodu. Wiele państw, np. Japonia, Chiny czy Korea Południowa, a także Unia Europejska i jej kraje podjęły wysiłki, by opracować polityki dążące do osiągnięcia neutralności klimatycznej w połowie wieku i każde z nich aspiruje do pozycji lidera w tym zakresie. Rzeczywistym wyzwaniem dla Stanów jest takie nawiązanie współpracy z innymi państwami lub takie globalne przywództwo, by walka o klimat, czyli o wspólne dobro, nie stała się walką między państwami o strefy wpływów – zauważa Zuzanna Nowak.

W jej opinii, właściwa ocena zmiany na stanowisku prezydenta USA i jego działań na rzecz klimatu będzie możliwa nie wcześniej niż w listopadzie, gdy odbędzie się COP26 w Glasgow. Szczyt ten ma na celu rewizję NDC, krajowych planów dotyczących redukcji emisji.

– Już teraz widać, że państwa zbyt mało ambitnie podchodzą do wyzwań klimatycznych. Najbliższe miesiące będą więc wypełnione spotkaniami i negocjacjami światowych przywódców, a klimat niewątpliwie będzie odgrywał w nich kluczową rolę: począwszy od planowanego przez Bidena na symboliczny dzień 22 kwietnia (5. rocznica Porozumienia Paryskiego i Dzień Ziemi) wirtualnego spotkania szefów największych gospodarek, przez spotkanie G7 w czerwcu, aż do G20 w październiku, tuż przed szczytem klimatycznym. Dopiero wtedy okaże się, ile jest warta siła przykładu USA i inne narzędzia soft power – stwierdza Zuzanna Nowak dodając, że Unia Europejska starała się w ostatnich latach wypełnić pustkę w polityce klimatycznej pozostawioną przez Donalda Trumpa. Jednak jako organizacja zbierająca kraje o najróżniejszych miksach energetycznych, a także różnych możliwościach walki ze zmianami klimatycznymi, jej samej niełatwo było osiągnąć wewnętrzny konsensus. 

Wzajemna motywacja
– Niewątpliwie motorem do działania stał się Europejski Zielony Ład, podporządkowujący kwestiom klimatycznym różne aspekty gospodarczej działalności państw członkowskich. Dyplomacja klimatyczna także stała się niezwykle ważnym obszarem działalności Unii. W tym zakresie można spodziewać się koordynacji działań z USA, a także wzajemnego motywowania się Stanów i Unii do zwiększania ambicji klimatycznych – stwierdza analityk.

Wydawać by się mogło, że wszystko to zwiastuje jeszcze większe problemy dla krajów takich, jak Polska, dla których dekarbonizacja i dążenie do neutralności klimatycznej są zadaniami niezwykle trudnymi, a Donald Trump wydawał się być sprzymierzeńcem w naszych staraniach o przynajmniej wyrozumiałość wobec naszego miksu energetycznego na arenie międzynarodowej.

Zuzanna Nowak zaznacza jednak, że we wspólnych działaniach Unii i USA istotną rolę odgrywa założenie, że w walce o klimat nikt nie powinien pozostawać z tyłu.

– Można się więc spodziewać, że kraje, które napotykają trudności w realizacji tranzycji energetycznej, otrzymają wsparcie. Ze strony Stanów Polska może spodziewać się wsparcia dyplomatycznego, współpracy w najważniejszych obszarach handlu surowcami (np. gazem) i technologiami energetycznymi (np. technologie jądrowe), a być może także wsparcia finansowego na realizację czystszych projektów energetycznych poprzez istniejące mechanizmy (takie jak np. Fundusz Trójmorza). Istotne jest jednak, by partnerstwo z USA pozostawało w synergii z polskimi działaniami w ramach UE – podsumowuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.