Co po węglu? Młodzi z regionów górniczych domagają się pracy i stabilności
Młodzi mieszkańcy Bełchatowa i Wielkopolski Wschodniej nie negują konieczności transformacji energetycznej, lecz oczekują konkretów: atrakcyjnych miejsc pracy, lepszej edukacji, transportu i wiarygodnej wizji rozwoju po węglu – wynika z najnowszego raportu Polskiej Zielonej Sieci.
fot: PGE GiEK
Kopalnia Bełchatów
fot: PGE GiEK
Młodzi mieszkańcy Bełchatowa i Wielkopolski Wschodniej nie negują konieczności transformacji energetycznej, lecz oczekują konkretów: atrakcyjnych miejsc pracy, lepszej edukacji, transportu i wiarygodnej wizji rozwoju po węglu – wynika z najnowszego raportu Polskiej Zielonej Sieci.
Co mówi raport?
Raport „Sprawiedliwa transformacja oczami młodych. Przykład Wielkopolski Wschodniej i Bełchatowa” przygotowali dr Justyna Orłowska i Miłosz Zarzycki na zlecenie Polskiej Zielonej Sieci. Badanie przeprowadzono od maja do lipca 2026 r. wśród kilkudziesięciu osób w wieku 18–23 lat z powiatu bełchatowskiego i konińskiego, wykorzystując indywidualne wywiady pogłębione.
Główny wniosek jest prosty: transformacja to nie tylko zamykanie kopalń i elektrowni, ale pytanie o to, czy młodzi będą mieli gdzie pracować i czy zechcą związać z tymi regionami swoją przyszłość.
Młodzież wie niewiele, a informacje krążą „pocztą pantoflową”
Mimo że proces transformacji w obu regionach już trwa – w Wielkopolsce Wschodniej jest bardziej zaawansowany niż w Bełchatowie – termin „sprawiedliwa transformacja” jest mało znany. Badani rzadko przypominali sobie zajęcia szkolne, kampanie informacyjne czy lokalne wydarzenia przybliżające tę tematykę.
Ich wiedza ma charakter fragmentaryczny i opiera się bardziej na opiniach niż na sprawdzonych informacjach. Jak mówi jedna z cytowanych w raporcie osób: „Myślę, że większość osób jest poinformowanych tak jak ja, czyli tylko, że będzie się odchodzić od węgla i tyle.” Inna respondentka dodaje, że informacje chodzą „pocztą pantoflową” – od osób pracujących w sektorze do znajomych i rodziny.
Akceptacja zmian pod warunkiem ochrony mieszkańców
Wśród młodzieży dominuje warunkowa akceptacja odejścia od węgla. Respondenci wskazują na wyczerpywanie się złóż i zniszczenie środowiska, ale transformację oceniają przede wszystkim przez pryzmat skutków społecznych. Najczęściej powtarzają się obawy o utratę miejsc pracy, osłabienie lokalnej gospodarki, odpływ mieszkańców i ograniczenie perspektyw zawodowych.
Nawet najsilniej popierający odejście od węgla uczestnicy badania podkreślali konieczność sprawiedliwego przeprowadzenia zmian, z uwzględnieniem potrzeb pracowników i lokalnych społeczności.
Raport pokazuje też różnicę między etapami zmian w obu regionach:
- W Koninie młodzi częściej mówili o skutkach już zachodzącej transformacji: wygaszaniu kopalń, utracie miejsc pracy i doświadczeniach rodzin górniczych. Część zwracała uwagę na zanik więzi i lokalnej tożsamości związanej z górnictwem.
- W Bełchatowie wypowiedzi częściej dotyczyły przyszłości i obaw o to, co stanie się z miastem po zakończeniu wydobycia. Wielu badanych wskazywało elektrownię atomową jako możliwy nowy impuls gospodarczy dla regionu.
„Dziwnie by mi było tutaj nie mieszkać” – chcą zostać, ale planują wyjazd
Młodzi z obu regionów są emocjonalnie związani z miejscem zamieszkania. Cenią bezpieczeństwo, spokojniejsze tempo życia i kompaktowość miast, które ułatwia załatwianie codziennych spraw. Ważna jest też bliskość rodziny i znajomych.
Jednocześnie większość badanych nie planuje rozwijać kariery zawodowej w Bełchatowie lub Koninie. Wyjazd do większego miasta traktują jako racjonalną decyzję związaną ze studiami i pracą. Jak podsumowuje jedna z uczestniczek: „Gdyby Konin miał takie perspektywy zawodowe, jakich oczekuję, to może zamieszkałabym bliżej rodziny.”
Wiele osób podkreśla, że emigracja nie jest procesem nieodwracalnym i że chętnie rozważyłyby powrót – lub w ogóle nie wyjechałyby – gdyby w ich rodzinnych stronach poprawiły się perspektywy kariery oraz zwiększył się wachlarz możliwości spędzania wolnego czasu.
Czego oczekują młodzi? Przewidywalność, rzetelna komunikacja, realne perspektywy
Młodzież nie sprowadza sprawiedliwej transformacji jedynie do rekompensat finansowych ani wyłącznie do tworzenia nowych miejsc pracy. Sprawiedliwy proces oznacza dla nich przede wszystkim przewidywalność, rzetelną komunikację oraz przedstawienie realnych, a nie jedynie deklarowanych, perspektyw rozwoju. W ich rozumieniu transformacja będzie sprawiedliwa wtedy, gdy mieszkańcy będą mieli czas przygotować się do zmian i nie odczują gwałtownego pogorszenia jakości życia.
Młodzież powinna współdecydować
Autorzy raportu i jego bohaterowie postulują stałą, zrozumiałą i skierowaną do młodych komunikację na temat transformacji. Młodzież nie powinna być traktowana jedynie jako odbiorca kampanii informacyjnych, lecz przede wszystkim jako uczestnik procesu, partner do rozmowy, który może zadawać pytania, zgłaszać potrzeby i oceniać proponowane rozwiązania.
Proponowane formy zaangażowania to m.in.:
- młodzieżowe rady i panele poświęcone transformacji,
- warsztaty projektowania przyszłości regionu,
- konsultowanie inwestycji finansowanych z funduszy europejskich,
- regularne spotkania z samorządami.
Głos ekspertów: Bez młodych transformacja nie będzie sprawiedliwa
– Transformacja regionów węglowych to nie jest tylko sprawa zamykania kopalń i elektrowni. To pytanie o to, czy młodzi będą mieli gdzie pracować i czy zechcą związać z tymi regionami swoją przyszłość – mówiła podczas prezentacji raportu Joanna Furmaga, prezeska Polskiej Zielonej Sieci.
Mateusz Kowalik, dyrektor Programu Sprawiedliwa Transformacja w PZS, definiuje sprawiedliwą transformację jako odejście gospodarki od paliw kopalnych z jednoczesnym zapewnieniem zrównoważonego rozwoju i dobrobytu społeczności lokalnych: nowych miejsc pracy, rozwoju regionu i ochrony środowiska. Warunkiem jest przejrzyste planowanie alternatyw gospodarczych oraz udział mieszkańców w decyzjach.
– Transformacja regionów węglowych jest zwykle opisywana językiem wielkich liczb. Mówi się o miliardach euro, nowych inwestycjach, zamykaniu kopalń, przyszłości energetyki, etc. To oczywiście centralne elementy całego procesu. Jednak nie należy zapominać o tych, którzy będą mieli szansę z tej zmiany korzystać. Młodzi z regionu Bełchatowa i Konina chcieliby zostać w swoich rodzinnych stronach. Ale wyjeżdżają – nie tylko ze względu na niepewne perspektywy zawodowe, ale również dlatego, że nie ma tutaj wielu opcji spędzania czasu wolnego. Włodarze regionów odchodzących od węgla powinni wziąć głos młodych pod uwagę przy planowaniu inwestycji. – zauważa Alina Pogoda, specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji w Polskiej Zielonej Sieci.
Sprawiedliwa transformacja to taka, która zatrzyma młodych
Jak czytamy w podsumowaniu raportu: „Sprawiedliwa transformacja powinna ostatecznie prowadzić nie tylko do zastąpienia jednych źródeł energii innymi czy stworzenia nowych miejsc pracy w miejsce likwidowanych. Jej powodzenie będzie zależało od tego, czy regiony węglowe pozostaną miejscami, w których kolejne pokolenie będzie chciało się uczyć, pracować, zakładać rodziny i angażować się w życie lokalnej społeczności.”