Pracownicy działu tąpań każdego dnia pilnie nasłuchują jego odgłosów i rozumieją ten „język”

fot: Kajetan Berezowski

Dla Agnieszki Krzyżanowskiej skomplikowane wykresy i obliczenia to codzienna rzeczywistość

fot: Kajetan Berezowski

Agnieszka Krzyżanowska, nadsztygar ds. tąpań w ruchu Bielszowice kopalni Ruda, każdego dnia „pilnie słucha śpiewu górotworu”. Tak opowiada o swojej pracy. Dla geofizyka górotwór nie jest niemy. Przemawia setkami dźwięków, stukami, zgrzytami i trzaskami. Trzeba umieć je czytać.

Bez geofizyków żadna kopalnia się nie obejdzie. To właśnie oni czuwają nad bezpieczeństwem pracujących na dole górników, wpatrzeni w sejsmometry rejestrujące aktywność górotworu wywołaną robotami górniczymi.

– Rejestrujemy wstrząsy indukowane eksploatacją węgla lub drążeniem przodków. Te o większej sile prowokowane są eksploatacją ścian. Pozostałe, o mniejszej sile, zwykle towarzyszą robotom przodkowym. Przy czym tąpnięcie to zjawisko dynamiczne spowodowane wstrząsem górotworu, w wyniku którego wyrobisko lub jego odcinek uległo gwałtownemu zniszczeniu lub uszkodzeniu i nastąpiła całkowita lub częściowa utrata jego funkcjonalności lub bezpieczeństwa użytkowania. Tąpnięcia często są mylnie utożsamiane z każdym wstrząsem pochodzenia górniczego – zwraca uwagę Agnieszka Krzyżanowska, która od 18 lat zajmuje się problematyką sejsmologii górniczej.

Szkopuł w tym, żeby nadchodzący wstrząs móc przewidzieć i przeciwdziałać mu poprzez prowadzenie skutecznej profilaktyki zabezpieczającej. Czy jest to w ogóle możliwe? Otóż w wielu przypadkach tak. Należy po prostu pilnie obserwować zachowanie górotworu, i gdy ryzyko wstrząsu rośnie, natychmiast go odprężać np. za pomocą strzelań profilaktycznych, rozładowując nadmiar skumulowanej w nim energii.

Wstrząs o magnitudzie 2,9 st. w skali Richtera zaliczany jest do wysokoenergetycznych, najsilniejszych, jakie notowane są na Śląsku. Lecz bywa, że ziemia zatrzęsie się jeszcze bardziej, tak jak to było wiosną ub.r. właśnie w ruchu Bielszowice. Wówczas aparatura wskazała magnitudę ponad 3,2 st. w skali Richtera. Najsilniejsze wstrząsy występują głównie tam, gdzie są uskoki tektoniczne.

– Każdego dnia odnotowujemy dziesiątki wstrząsów, choć większość jest w ogóle nieodczuwalna. W Europejskiej Skali Mikrosejsmologicznej pierwsze trzy grupy obejmują jedynie drgania odczuwalne przez pojedyncze osoby. Jednak do grupy czwartej zalicza się już wstrząsy powszechnie odczuwalne przez nieliczne osoby przebywające na zewnątrz domów i większość osób, które przebywają wewnątrz swych mieszkań. Towarzyszy im lekkie kołysanie się przedmiotów i naczyń. Silniejsze zjawiska pochodzenia górniczego o magnitudzie powyżej 4,0 należą już na Górnym Śląsku do rzadkości – wskazuje dalej Agnieszka Krzyżanowska.

Pracownicy działu tąpań każdego dnia pilnie śledzą ruchy górotworu. Posługują się przy tym metodami: sejsmologiczną, sejsmoakustyczną wierceń małośrednicowych, a także potencjalną oceną stanu zagrożenia tąpaniami. Na podstawie zebranych informacji tworzona jest dobowa ocena stanu zagrożenia tąpaniami. Gdy przedstawia się niekorzystnie, należy natychmiast działać w trosce o bezpieczeństwo załogi.

– Wstrzymanie przodka lub wykonanie dodatkowej profilaktyki przeciwtąpaniowej, zmiana technologii urabiania lub sposób prowadzenia przodka – takie decyzje podejmowane są najczęściej. Bywa, że konieczne jest wiercenie otworów do profilaktyki tąpaniowej w ścianach i wyrobiskach, aby móc przeprowadzić strzelania torpedujące lub wstrząsowe. Niejednokrotnie musimy wycofywać ludzi z rejonu robót, bo nawet przy wstrząsach niskoenergetycznych czoło przodka ulega odspojeniom i opadają bryły węgla. Tąpnięcia są zjawiskami bardzo groźnymi, często powodującymi niszczenie wyrobisk górniczych i stwarzającymi bezpośrednie zagrożenie dla życia ludzkiego – uczula Agnieszka Krzyżanowska.

Gdy sytuacja na danym froncie robót się komplikuje, do pracy przystępuje kopalniany zespół ds. tąpań, w skład którego wchodzą: dyrektor kopalni, naczelny inżynier, główni inżynierowie poszczególnych działów, nadsztygarzy, a w razie konieczności także naukowcy wyspecjalizowani w geofizyce. Wypracowane przez to gremium wnioski stanowią podstawę do podejmowania dalszych decyzji.

Warto wiedzieć, że metodami obliczeń energii wstrząsów górotworu na Górnym Śląsku zajmowali się w Głównym Instytucie Górnictwa: Zofia Wierzchowska, była szefowa Zakładu Tąpań, oraz prof. Józef Dubiński, kiedyś naczelny dyrektor GIG. Dokładnie pół wieku temu opracowali oni wzór na przeliczenie energii sejsmicznej na magnitudę: log Es = 1,8 + 1,9 ML, gdzie Es oznacza energię sejsmiczną podawaną przez kopalniane stacje geofizyki górniczej. Dla przykładu 8,0 x 10 do 8 J – to tzw. górnicza ósemka (800 000 000 J). Zastosowanie tego wzoru pozwala na uzyskanie magnitudy wstrząsu, tj. liczbowej miary jego wielkości. Energię wstrząsu podaną przez kopalnię 8,0 x 10 do 8 J trzeba następnie podstawić do kolejnego wzoru, który wyliczy magnitudę w skali Richtera. W tym przypadku wynosi ona 3,74. Ręczne wyliczenia są jednak na tyle żmudne, że geofizycy posługują się już specjalnym programem obliczeniowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.