Co dalej z elektrownią Renarda? Kiedy pokopalniany budynek odzyska blask?

Podczas IV Forum Rewitalizacji Arche, jej uczestnicy odwiedzili cztery wyjątkowe obiekty na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim - Elektrociepłownię w Zabrzu, EC Szombierki w Bytomiu, Pałac Donnersmarcków w Siemianowicach Śląskich oraz dawną elektrownię Renarda w Sosnowcu. Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, po wizycie napisał na facebookowym profilu, że dawna elektrownia Renarda ma szansę na odzyskanie blasku.

fot: Materiały prasowe/Grupa Arche

Elektrownia Renarda niszczeje od lat

fot: Materiały prasowe/Grupa Arche

Podczas IV Forum Rewitalizacji Arche, jej uczestnicy odwiedzili cztery wyjątkowe obiekty na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim - Elektrociepłownię w Zabrzu, EC Szombierki w Bytomiu, Pałac Donnersmarcków w Siemianowicach Śląskich oraz dawną elektrownię Renarda w Sosnowcu. Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, po wizycie napisał na facebookowym profilu, że dawna elektrownia Renarda ma szansę na odzyskanie blasku.

Jednym z elementów mobilnej IV edycji Forum Rewitalizacji była wizyta przy dawnej elektrowni Renarda w Sosnowcu. „To nieudana inwestycja prywatnego inwestora, który kilka lat temu chciał w tym miejscu stworzyć hotel. Spotkaliśmy tuż przy Poziomie 450, który również jest elementem historii Sosnowca. Także doskonałym przykładem, jak można ją wkomponować w nowoczesność” – napisał po wizycie prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński w mediach społecznościowych.

Prezydent Sosnowca dodał, że właściciel i przedstawiciele Grupy Arche, konserwatorzy zabytków, samorządowcy, decydenci z instytucji finansowych i architekci - wszyscy są zgodni co do tego, że trzeba ratować obiekt, bo ma potencjał.

Właściciel, założyciel i prezes Grupy Arche, Władysław Grochowski potwierdził to, o czym mówiło się od jakiegoś czasu. - Firma chce zainwestować w ten obiekt, a my wspieramy jego działania, jednocześnie współpracujemy, aby doszło do tego jak najszybciej. Spotykaliśmy się już parokrotnie i wierzę, że efekty wkrótce będą widoczne – napisał na swoim facebookowym profilu prezydent Sosnowca.

Opuszczone, zrujnowane obiekty Grupa Arche potrafi transformować w dochodowe perły turystyki i to również przy użyciu kapitału drobnych polskich inwestorów. W kolejnych latach na tego typu inwestycje zamierza przeznaczyć ponad 5 miliardów złotych. 

Dawna elektrownia kopalni Sosnowiec nie miała do tej pory szczęścia do inwestorów. Od wielu lat zabytkowy budynek, z dobudowaną, ale niedokończoną częścią hotelową, tylko stał i straszył. Jest nim zainteresowana Grupa Arche, która ratuje już w naszym regionie m.in. EC Zabrze i Elektrociepłownię Szombierki.

Budowę kopalnianej elektrowni, z charakterystycznymi wieżyczkami, zakończono w 1904 roku. Budynek z czerwonej cegły wyróżniał się wśród innych obiektów należących do ówczesnej kopalni hr. Renard, później Sosnowiec. Elektrownia w czasach świetności zasilała nie tylko kopalnię, ale także miasto.

W styczniu 1998 r. kopalnia Sosnowiec zakończyła wydobycie, pokopalniane budynki sukcesywnie sprzedawano. Była górnicza przychodnia została przekształcona w kompleks hotelowo-gastronomiczny. Na pokopalnianych terenach powstały także hale produkcyjne. Najbardziej górniczym akcentem pozostała wieża szybu Anna. W grudniu 2012 r. ruszyło tam centrum Poziom 450 ze ścianami wspinaczkowymi. Nazwa nawiązuje do poziomu 450 kopalni Sosnowiec, który został oddany do eksploatacji w 1977 r.

W 2010 roku prywatny przedsiębiorca rozpoczął z kolei przebudowę elektrowni, miał tam powstać hotel ze spa. Niestety inwestycja od kilku lat jest wstrzymana, skończyła się klapą, a budynek niszczeje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości

Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.

Leszek Pietraszek: Musimy mieć pomysł na Metropolię. Bez tego zaczniemy więdnąć

O roli Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w procesie transformacji regionu, nowych impulsach rozwoju oraz o konieczności wspólnego działania miast i gmin mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM.

Andrzej Zabiegliński: Nie możemy w każdej zamykanej kopalni uruchamiać muzeum

30 lat temu biznes wchodzący do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej zwracał uwagę przede wszystkim na infrastrukturę terenów przeznaczonych pod inwestycje. Jak podkreślał Andrzej Zabiegliński, wiceprezes KSSE, podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” (organizowanej przez Wydawnictwo Gospodarcze i Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach), obecnie potencjalni inwestorzy jednym głosem wymieniają zupełnie inne wyzwania: drogą energię, wysoką płacę minimalną oraz brak stabilności prawa. - Przez tych 30 lat funkcjonowania KSSE trochę sami inwestorów rozpieściliśmy – mówił wiceprezes KSSE.