Co czeka nas po konferencji klimatycznej COP26? Więcej biedy?

1636025909 img 20211104 wa0003

fot: ARC/KSGiE

Deklaracja dotycząca odejścia od węgla została podpisana podczas szczytu klimatycznego COP26, który odbywa się w Glasgow

fot: ARC/KSGiE

Amerykańska elita gospodarcza nie jest zachwycona przebiegiem konferencji klimatycznej COP26 w Glasgow. Choć znaczna jej część związana partią demokratyczną popiera program zielonej energii prezydenta Joe Bidena. Nie mniej argumenty jakie pojawiają się w wpływowych mediach USA, zasługują przynajmniej na zapoznanie się z nimi.

Obszerne studium o niedemokratycznych liderach uczestniczących w konferencji klimatycznej w Glasgow przedstawia The Wall Street Journal – wydawana w Nowym Jorku jedna z najbardziej znanych gazet o tematyce gospodarczej. (Joseph C. Sternberg -Today’s Historic Summit Agreements Don’t Have Much of a Future).

Niedemokratyczny COP26
Krytykę niedemokratycznych przywódców zgromadzonych w Glasgow, autor ten zaczyna od USA: „Złe wyniki Demokratów w Wirginii i w New Jersey sugerują, że partia pana Bidena traci prawo do reprezentowania umiarkowanych wyborców, którzy umieścili go na stanowisku rok temu. Tak więc, kiedy podpisuje się linią przerywaną na COP26 lub gdziekolwiek indziej, pierwsze pytanie, które każdy przywódca zagraniczny powinien zadać, brzmi: czyja dokładnie wiara i uznanie stoi za tym zobowiązaniem?”

Pisze on dalej: „To powinno zawstydzić gang z globalnego szczytu, ponieważ wszędzie indziej jest tak samo. Weźmy pod uwagę Grupę Siedmiu, jedną ze starszych z wielu nakładających się na siebie stowarzyszeń narodów. Letnie spotkanie w Wielkiej Brytanii utorowało drogę do przełomów politycznych ostatnich miesięcy, od ważnej nowej globalnej umowy w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych po niektóre ekologiczne innowacje, które pojawiły się na COP26.A spośród przywódców zasiadających przy stole G-7 tylko brytyjski premier Boris Johnson i prezydent Francji Emmanuel Macron mieli jakikolwiek wyraźny mandat wyborczy, nie mówiąc już o wszystkim, co było w porządku obrad szczytu”.

Jeszcze ostatni cytat jest interesujący dla nas: „Jeśli chodzi o innych przywódców światowych podejmujących te decyzje, premier Kanady Justin Trudeau i kanclerz Niemiec Angela Merkel stoją na czele rządów mniejszościowych (bez i z partnerem koalicyjnym). Pani Merkel raczej kierowała takim rządem zanim pojawiła się w Glasgow na COP26, nie reprezentowała nikogo, już dawno ogłosiła, że po wrześniowych wyborach przejdzie na emeryturę. Odsetek głosów w tych wyborach dla jej partii był najniższy po wojnie.”

Kapitalizm akcjonariuszy i interesariuszy
Konserwatywny nowojorski dwutygodnik National Reviev nie dyskutuje z argumentami zwolenników zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka i hałasem związanym z COP26, aby to naprawić. Uważa to za stratę czasu, gdyż związane z tym decyzje nie są sprawą przekonań, ale interesów. Te zaś, można zmienić, na ogół wtedy, kiedy zaoferuje się lepsze interesy. Na razie dla światowych polityków, bankierów i niedemokratycznych światowych przywódców politycznych lepszego interesu nie widać.

Te interesy w klasycznym kapitalizmie są związane z akcjonariuszami, którzy domagają się zysków (Andrew Stuttaord - Climate, Democracy, and Other People’s Money). Teraz kapitalizm akcjonariuszy został zamieniony na interesariuszy. To znaczy ludzi, którzy przy pomocy pieniędzy i władzy politycznej realizują swoje interesy, które bez żadnych inwestycji materialnych przynoszą im niebotyczne zyski. „Weźmy jeden dość trafny przykład: jeśli jako społeczeństwo chcemy ograniczyć firmy paliw kopalnych, powinien decydować o tym Kongres, a nie nieodpowiedzialni dyrektorzy banków, którym ideologia interesariuszy pozwoliła na odrzucenie biznesu, który przyniósłby korzyści ich akcjonariuszom.”

Program: więcej biedy
Na koniec gazeta prezentuje sylwetkę jednego z liderów COP26. Jest nim Mark Carney, były prezes Banku Anglii i współprzewodniczący Glasgow Financial Alliance for Net Zero, który powiedział, że nie ma powodu, dla którego inwestorzy realizujący strategie niskoemisyjne mieliby zadowolić się niższymi zwrotami.

„Carney czerpie inspiracje m.in. z Marksa, Engelsa i Lenina, ale promowany przez niego program różni się od marksizmu dwoma kluczowymi względami. Po pierwsze, sektor prywatny nie ma być wywłaszczony, ale uczyniony „partnerem” w przekształcaniu gospodarki i społeczeństwa. Po drugie, nie obiecuje, że życie zwykłych ludzi będzie lepsze, ale gorsze. Wspaniały nowy świat Carneya będzie miał bardzo ograniczony wybór, mniej latania, mniej mięsa, więcej niewygód i więcej biedy.”.

To coraz mniej ukrywany program COP26.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.