Ciepłownictwo: węzły indywidualne dla Warszawy gotowe

fot: ARC

Duże wahania franka mogą być w najbliższym czasie tendencją trwałą

fot: ARC

110 mln zł (z tego 35 mln zł ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy) kosztowała likwidacja w Warszawie 111 węzłów grupowych i budowa 811 indywidualnych węzłów cieplnych oraz ok. 41 km sieci ciepłowniczej. Projekt „Węzły indywidualne dla Warszawy” realizowała przez 5 lat Grupa Veolia.

Dla mieszkańców dzielnic: Mokotów, Wola, Praga Południe, Żoliborz, Bielany, Śródmieście i Ochota oznacza to "prowadzenie własnej niezależnej gospodarki ciepłem, a więc samodzielne podejmowanie decyzji o tym, w jakim terminie i przy jakiej temperaturze zostanie włączone i wyłączone ogrzewanie w budynku". A efektem tych możliwości mogą być niższe opłaty za ciepło.

Dzięki wybudowaniu węzłów indywidualnych mieszkańcy uzyskują możliwość korzystania z ciepłej wody z sieci ciepłowniczej. To umożliwia likwidację piecyków gazowych, co podnosi standard oraz bezpieczeństwo budynku. Dzięki inwestycji zmniejsza się emisję pyłów, gazów cieplarnianych i substancji niebezpiecznych. Ponadto projekt zakłada ograniczenie strat ciepła na tzw. przesyle. A to skutkuje konkretnymi oszczędnościami – rocznie 148771 GJ. Taką ilością ciepła można ogrzać ok. 10 tys. energooszczędnych mieszkań o powierzchni 50 m kw.

Wykonawca inwestycji nie ograniczył się do realizacji jej od strony wyłącznie czysto technicznej. Zorganizował 61 spotkań, w których uczestniczyło ok. 750 mieszkańców i administratorów budynków w zakresie efektywności energetycznej oraz zagadnień związanych z termomodernizacją, tak od strony technicznej, jak i finansowej.

- Na uwagę zasługuje również fakt, iż modernizacja systemu ciepłowniczego miasta wpisuje się bezpośrednio w plan działań zmierzających do ograniczenia problemu smogu poprzez inwestycje w rozwój tzw. ciepła systemowego. Wyrażam nadzieję, że doświadczenia zdobyte w trakcie realizacji tego projektu oraz jego efekty będą inspiracją dla podejmowania podobnych działań przez zarządców sieci ciepłowniczych innych miast w Polsce – chwali Guido Beltrani, dyrektor Biura Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy.

Szwajcarsko-Polski Program Współpracy, czyli tzw. Fundusz Szwajcarski, jest formą bezzwrotnej pomocy zagranicznej przyznanej przez Szwajcarię Polsce w ramach szwajcarskiej pomocy dla 10 państw członkowskich Unii Europejskiej, które przystąpiły do niej 1 maja 2004 r. Na mocy umów międzynarodowych, rozdysponowano ponad 1 mld franków szwajcarskich. Dla Polski Fundusz Szwajcarski przewiduje niemal połowę środków (ok. 489 mln CHF).

Grupa Veolia w Polsce prowadzi działalność w 75 miastach, w 41 zarządza sieciami ciepłowniczymi. Działa poprzez spółki: Veolia Energia Polska(holding) oraz 7 głównych spółek operacyjnych. Koncern w całym świecie zatrudnia ok. 163 tys. pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Jas-Mos na świetnych zdjęciach. Jeszcze z wieżą, którą niedawno wyburzono

Specjaliści z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego tym razem pokazali zdjęcia kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju. Była częścią górniczej historii miasta sięgającej lat sześćdziesiątych XX wieku.

Tauron: W pierwszej połowie tego roku jednostki węglowe wyprodukowały o 28 proc. energii więcej

Wzrost konkurencyjności wytwarzania energii z węgla kamiennego przełożył się w I poł. br. na wzrost produkcji energii Taurona ze źródeł konwencjonalnych o 28 proc. rdr. - wynika z informacji koncernu. W tym czasie krajowe zużycie energii elektrycznej wzrosło o 4,6 proc. rdr.

Książka na weekend: „Cienie Turynu”. Zabójstwo architekta, czyli zaskakujący obraz lat 70. we Włoszech

Już można czytać kultową włoską powieść, która opowiada o życiu mieszkańców Turynu w latach 70. ubiegłego wieku. Żeby było smaczniej, autorzy książki Fruttero i Lucentini, dołożyli morderstwo architekta i ślamazarne śledztwo. Poza tym bohaterem powieści uczynili też Turyn.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.