Ciepłownictwo: Ostatnia zima była najsurowsza od 10 lat

fot: Krystian Krawczyk

Ciepło z nowoczesnej elektrociepłowni ma do 2023 r. trafić do ok. 3 tys. gospodarstw domowych

fot: Krystian Krawczyk

W kończącym się sezonie grzewczym spółka Tauron Ciepło wyprodukowała ok. 12 mln gigadżuli ciepła, tj. o ok. 20 proc. więcej, niż w poprzednim sezonie. Spółka wskazuje w czwartek, że ostatnia zima była najsurowsza od 10 lat.

- W kończącym się sezonie grzewczym w elektrociepłowniach Grupy Tauron wyprodukowano około 12 mln GJ (gigadżuli) ciepła. To ok. 20 proc. więcej w porównaniu z produkcją w poprzednim sezonie - podała w czwartek rzeczniczka Tauronu Ciepło Małgorzata Kuś. Jak zaznaczyła, najwięcej ciepła elektrociepłownie Taurona wyprodukowały w styczniu i w lutym.

- Tegoroczna zima była znacznie surowsza od poprzedniej. Miesiącami z najniższymi temperaturami zewnętrznymi były styczeń i luty (średnio -0,8 st. C i -0,6 st. C), najcieplejszy był wrzesień i październik. Do końca kwietnia średnia temperatura tego sezonu grzewczego wynosiła 3,9 st. C, podczas gdy w poprzednim analogicznym okresie wyniosła 6 st C. - przekazała Kuś.

Jak dodała rzeczniczka Tauronu Ciepło, podobne do obecnego sezonu poziomy temperatur odnotowano ostatnio w latach 2010-2011.

Utrzymujące się do niedawna niskie temperatury powietrza nie pozwalały na rezygnację z ogrzewania mieszkań. Dodatkowo trwająca od ponad roku pandemia i jej społeczno-gospodarcze konsekwencje spowodowały, że wiele osób spędza nadal dużo czasu w domu. W efekcie w połowie maja ciepło płynęło jeszcze do około 50 proc. klientów.

- Sezon grzewczy jest pojęciem umownym, nasi odbiorcy indywidualnie decydują, kiedy ogrzewanie zostanie włączone lub wyłączone. Nie ustalamy zatem żadnego konkretnego terminu rozpoczęcia lub zakończenia sezonu grzewczego. W okresie przejściowym, wiosną i jesienią, dostawy ciepła reguluje automatyka pogodowa umożliwiająca włączenie i wyłączenie dostarczania ciepła do budynku - w zależności od temperatury zewnętrznej - przypomniał wiceprezes Tauronu Ciepło Wojciech Frank.

- Wprawdzie sezon grzewczy już się kończy, ale prace związane z przyłączeniami nowych odbiorców do sieci ciepłowniczej trwają przez cały rok. Realizujemy kolejne inwestycje przyłączeniowe i modernizacje, aby były gotowe na następny sezon. Każde kolejne przyłączenie budynku do sieci ciepłowniczej oznacza mniej indywidualnych pieców i kominów, co ma bezpośredni wpływ na poprawę jakości powietrza - dodał Frank.

Z ciepła sieciowego dostarczanego przez Tauron korzysta ponad 800 tys. mieszkańców m.in. znacznej części Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, a także np. części woj. małopolskiego czy Stalowej Woli. Tauron Ciepło prowadzi wewnętrzny, współfinansowany środkami unijnymi program likwidacji niskiej emisji. Cel ten realizowany jest poprzez zapewnianie ciepła sieciowego, które jest jednym z najskuteczniejszych sposobów eliminowania smogu.

Program obejmuje osiem miast GZM (spośród większej liczby dotkniętych problemem niskiej emisji w regionie): Będzin, Chorzów, Czeladź, Dąbrowę Górniczą, Katowice, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec i Świętochłowice. Ma m.in. umożliwiać przyłączenia do sieci ciepłowniczej budynków, w przypadku których byłoby to inaczej niemożliwe ze względów finansowych.

Tauron Ciepło wskazuje, że do 2023 r. w ramach swojego programu likwidacji niskiej emisji może uzyskać dofinansowanie na przyłączenie 22 megawatów mocy cieplnej do budynków objętych wymianą ogrzewania na sieciowe. Zawarte dotąd umowy wyczerpały ok. 15,5 MW z tej puli; kolejne 7,5 MW jest w trakcie uzgodnień.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.