Ciepło za grube tysiące

fot: Andrzej Bęben/ARC

Tanio już było

fot: Andrzej Bęben/ARC

Blisko 6 tys. zł - mówi z pełnym przekonaniem 50-letnia pani Maria z Sosnowca, odpowiadając na pytanie, ile kosztuje ją w skali roku ogrzewanie gazowe. Zaznacza przy tym, że i tak stara się oszczędzać, jak tylko może.

Z takimi kosztami, a może nawet wyższymi, za parę lat będziemy musieli zmierzyć się wszyscy, jeżeli wejdzie w życie rządowy pomysł wyeliminowania węgla z gospodarstw domowych. Oznacza to, że będziemy skazani na "błękitne paliwo", które do tanich nie należy. O tym, jak wygląda ogrzewanie gazem domu jednorodzinnego, opowie nam pani Maria.

Nie ma jak w domu
Pani Maria mieszka w jednorodzinnym domu o powierzchni 120 m kw. Jego całkowita kubatura wynosi 324 m sześc. Należy podkreślić, że budynek został zbudowany 30 lat temu. Jest ocieplony styropianem o grubości 10 cm, wszystkie okna są dodatkowo uszczelnione, podobnie jak drzwi, a z kotła gazowego wyprowadzony jest komin, który jest przedłużony i dodatkowo wyizolowany, aby oddawał jak najmniej ciepła.

- Ogółem mam 9 pomieszczeń, rozmieszczonych na parterze i pierwszym piętrze. Do tego dochodzi dość pokaźna klatka schodowa. W każdym z pomieszczeń znajduje się jeden grzejnik. Każdy z nich jest dobrany do rozmiarów pomieszczenia, ale przyznam, że nie używam ich wszystkich. W sezonie grzewczym, czyli w okresie od października do kwietnia, korzystam maksymalnie z pięciu z nich - opowiada pani Maria, która zdradza, że próbuje też ogrzewać swoje lokum innymi sposobami, aby mniej płacić za gaz.

- Mam także kominek i zdarza mi się go rozpalać w zimie. Drewno gromadzę w ciągu całego roku. Nie są to znaczne ilości, ale pozwalają kilkunastokrotnie rozpalić kominek w czasie zimy - to nie jedyny sposób na obniżenie rachunków, który stosuje pani Maria. Ponadto mieszkanka Sosnowca, jeśli pozwala na to temperatura, wyłącza ogrzewanie na noc.

Gazowy języczek kosztuje
Dom pani Marii ogrzewa dwuzakresowy kocioł gazowy. Poza ogrzewaniem domu odpowiada on także za dostarczanie ciepłej wody.

- Ten piec ma już swoje lata. Ale póki co sprawuje się dobrze. Sąsiedzi mają już nieco nowsze kotły, które niby lepiej spalają gaz, ale mimo to i tak narzekają na rachunki. Krótko mówiąc: gaz to kosztowna sprawa - kwituje 50-latka. Na pytanie, czemu nie zdecydowała się na ogrzewanie węglowe, stwierdza krótko: - Gaz jest wygodniejszy, nie trzeba dorzucać do pieca, ale za ten komfort słono się płaci.

No właśnie. Należy zatem zadać pytanie, ile panią Marię kosztuje korzystanie z gazu.

- Oczywiście najgorszy dla kieszeni jest okres grzewczy, który przypada od października do kwietnia. Wtedy miesięczne rachunki oscylują na poziomie 650-750 zł. W sumie za ubiegły sezon grzewczy zapłaciłam ok. 4,5 tys. zł. Poza sezonem rachunki oscylują na poziomie 150 zł i są one przede wszystkim efektem podgrzewania wody, bo grzejniki są wtedy przeważnie bezrobotne - przyznaje pani Maria, która zaznacza, że rachunki za gaz to nie tylko płatności za "błękitne paliwo".

- Kiedyś dokładnie przeglądnęłam fakturę i poza metrami sześciennymi gazu ujęte są w niej takie pozycje, jak opłata abonamentowa, opłata sieciowa stała oraz opłata sieciowa zmienna, która jest uzależniona od zużytego gazu - wyjaśnia pani Maria, która dodaje, że mówiąc o ogrzewaniu gazowym, nie można zapomnieć o kosztach utrzymania kotła.

- Coroczny przegląd i konserwacja kosztują mnie ok. 300 zł... po znajomości - przyznaje 50-latka.

6 tysięcy, a może dużo więcej
Pani Maria na dzień dobry powiedziała nam, że gaz kosztuje ją w skali roku 6 tys. zł. W międzyczasie dowiedzieliśmy się jednak, że 50-latka korzysta z ogrzewania w sposób jak najbardziej oszczędny. Pytanie zatem, ile kosztowałoby panią Marię ogrzewanie z wykorzystaniem całej mocy zainstalowanej w domu.

- Myślę, że rocznie byłoby to minimum 10 tys. zł. Obecne rachunki są dla mnie już dużym obciążeniem, a kwota prawie dwa razy wyższa byłaby nie do przełknięcia - wyjaśnia sosnowiczanka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.

Górnicy z tej kopalni zepchnięci na margines i rozczarowani. „Czy uda się dotrwać do emerytury?”

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem

W przyszłym tygodniu cena litra benzyny bezołowiowej 95 spadnie o 85 gr, diesla o 70 gr

- W nadchodzącym tygodniu średnia cena detaliczna benzyny 95 spadnie do 6,41 zł/l - o 85 gr; benzyny 98 do 7,20 zł/l - o 88 gr, oleju napędowego do 7,37 zł/l - o 70 gr, a autogazu do 3,02 zł/l, czyli o 2 gr - wynika z piątkowej prognozy analityków biura Reflex.