Ciekawa górnicza wystawa w Kowarach. Niestety, można ją zwidzać tylko przez cztery godziny

fot: Tomasz Rzeczycki

Budynek przy ul. Górniczej 1 jest jednym z kilku miejsc na terenie Kowar, upamiętniających górnicze tradycje Kowar

fot: Tomasz Rzeczycki

Mimo sezonu letniego, wystawa prezentująca górnicze tradycje w Kowarach udostępniana jest zwiedzającym zaledwie przez cztery godziny w ciągu dnia. Kto o tym nie wie i przyjdzie później, zastanie zamknięte drzwi.

Dom Tradycji Miasta Kowary znajduje się w samym centrum miejscowości, przy ul. Górniczej 1. Od 1993 r. swą siedzibę ma tam Stowarzyszenie Miłośników Kowar. Organizacja ta od samego początku istnienia gromadziła eksponaty związane z kowarskim górnictwem rud żelaza i uranu. Postanowiono je wyeksponować na pierwszym piętrze budynku swej siedziby. Na ten cel zaadaptowano tam trzy pomieszczenia. Górnicza wystawa otwarta została w barbórkę 4 grudnia 2009 r. Prezentuje ona m. in. fotografie górników, rdzenie wiertnicze, mundury czy narzędzia. Interesujące mogą być też zdjęcia Wietnamczyków, którzy byli szkoleni z zakresu przeróbki pierwiastków ziem rzadkich w czasach funkcjonowania Zakładu Doświadczalnego Hydro-Mech.

Turyści odwiedzający Kowary mają jednak ograniczone możliwości zapoznania się ze spuścizną górniczą, zgromadzoną przez miłośników miasta. Gospodarze obiektu zadecydowali bowiem, by w lipcu i w sierpniu wystawę udostępniać codziennie jedynie w godzinach od 11 do 15. Inne miejscowe atrakcje czynne są znacznie dłużej, np. Park Miniatur do godziny 18, a Sztolnie Kowary ostatnie wejście do podziemi mają o godzinie 17.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.