Cięcia wydobycia ropy nie zrobiły wrażenia na rynku

fot: ARC

Diagnozując obecną sytuację i możliwe perspektywy, PKN Orlen przypomina, że ceny ropy naftowej spadły niżej niż oczekiwano

fot: ARC

Ograniczenie dziennego wydobycia ropy o 10 mln baryłek od maja, co postanowiono na czwartkowej konferencji OPEC+ nie zrobiły dobrego wrażenia na rynku ropy. Surowiec, który od kilku dni drożał w oczekiwaniu na decyzje o cięciach - mocno staniał.

Ropa Brent straciła w czwartek ponad 4 proc., za baryłkę płaci się 31,5 dol. Jeszcze głębszy spadek dotknął amerykańską WTI, która spadła o 10 proc., poniżej 22 dol. za baryłkę. I Brent i WTI praktycznie zniwelowały zwyżkę cen z ostatnich dni, wracając do poziomów z pierwszych dni kwietnia. W piątek międzynarodowe notowania ropy nie są prowadzone.

W czwartek kraje OPEC+, zgodnie z przewidywaniami uzgodniły, że od 1 maja ich produkcja zostanie ograniczona o 10 mln baryłek dziennie. Jednak decyzja zapadła przy sprzeciwie Meksyku, a dodatkowo ograniczenia z czasem będą redukowane do 8 mln baryłek, a od 2021 - do 6 mln baryłek dziennie. Wstępna propozycja dla Meksyku zakładała ograniczenie produkcji do 1,35 mln baryłek dziennie, władze tego kraju chciały utrzymać ją na wyższym poziomie 1,68 mln baryłek dziennie.

Rynek wydaje się być nieco rozczarowany planowaną skalą cięć produkcji, która i tak jest niepewna - ocenili analitycy Biura Maklerskiego Reflex.

Jak przypomniał Bartosz Sawicki z Domu Maklerskiego TMS Brokers, redukcja przez OPEC+ miała iść w parze z ograniczeniem wydobycia w innych państwach, takich jak USA, Brazylia, Kanada czy Norwegia, łącznie o 5 mln baryłek dziennie. Nie ma jednak informacji, jak te kraje odnoszą się do planów OPEC+, a ewentualne decyzje mają zapaść właśnie na piątkowym szczycie G-20.

Jak wskazuje Jakub Bogucki z portalu e-petrol.pl, do ograniczeń wydobycia akcesu nie zgłosiły na razie USA, których rola może być tu kluczowa. Ostatnią szansą na uratowanie czwartkowych ustaleń może być próba podjęcia dalszych rokowań w ramach konsultacji ministrów energetyki państw G20 - ocenił Bogucki.

W ocenie BM Reflex formalny udział USA w porozumieniu wydaje się mało prawdopodobny, ale przedstawiciele Waszyngtonu zamierzają przekonać OPEC+, że dzienna produkcja ropy w USA i tak spadnie w najbliższym roku o 2 mln baryłek, co byłoby amerykańskim wkładem w światowe porozumienie ograniczenia podaży ropy naftowej.

W ocenie OPEC fundamenty dla rynku ropy są najgorsze w historii, a perspektywy - bardzo niejasne. OPEC przyjmuje, że w najgorszym II kwartale 2020 r. popyt ma załamać się średnio o 12 mln baryłek dziennie, a w całym roku aż o 6,8 mln.

Analitycy wskazują, że kwiecień będzie prawdopodobnie miesiącem największej nadprodukcji, a ograniczenia wydobycia mają zacząć obowiązywać od maja. W konsekwencji, przez kolejne trzy tygodnie zapasy ropy mogą odnotować potężny przyrost.

Piętą achillesową porozumienia OPEC+ była jego niska skuteczność. W przeszłości liczni producenci chronicznie nie wypełniali przyjętych na siebie zobowiązań. W ostatnich ośmiu miesiącach poprzedniego porozumienia OPEC+ Rosja ani razu nie ścięła wydobycia tak mocno, jak było to ustalone. Jedynie połowa z dwudziestu sygnatariuszy realizowała cel w momencie zerwania negocjacji - przypomniał Bartosz Sawicki z TMS Brokers.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.