Cięcia w JSW stały się faktem. Pracę straciło 160 osób, a to dopiero początek „optymalizacji

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wiceminister od górnictwa Marian Zmarzły

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

O przyszłości górnictwa rozmawiali w Katowicach przedstawiciele rządu, prezesi spółek górniczych i energetycznych oraz związkowcy. W rozmowach udział wzięli m.in.: minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, minister energii Miłosz Motyka, wiceminister energii Marian Zmarzły, wicemarszałek województwa śląskiego Leszek Pietraszek oraz wojewoda śląski Marek Wójcik.

– Omówiliśmy wszystkie kwestie dotyczące aktualnej sytuacji, ustawy górniczej i polityki państwa w kontekście energii oraz przyszłości górnictwa. Jesteśmy zdeterminowani, by ten dialog ze stroną społeczną kontynuować i jesteśmy na ten dialog otwarci niezależnie od tego, że wiele z problemów strukturalnych narastało przez dekady. Zależy nam, by te problemy rozwiązywać i ustabilizować sytuację z JSW. Szukamy najlepszego modelu wsparcia. Wszystkie nadzieje, które były i po stronie społecznej, i po stronie zarządów, że ta dekoniunktura się skończy, a fundusz stabilizacyjny wystarczy, by dotrwać do chwili, w której spółka zacznie zarabiać, się niestety nie spełniły – tłumaczył minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.

Jak przyznał, na sytuację Jastrzębskiej Spółki Węglowej wpłynęły nie tylko kwestie związane z uwarunkowaniami rynkowymi, wskazał też na gwarancje pracy i płacy udzielone pracownikom w 2021 r. czy 1,6 mld zł składki solidarnościowej, którą spółka zapłaciła w 2023, jako jedyna w Polsce. Zapytany przez dziennikarzy o możliwy zwrot składki, przyznał: Myślę, że jest to prawnie niemożliwe.

JSW odchudzona o 160 osób

Wojciech Balczun podkreślał, że podjęto już część „działań optymalizujących w JSW”. Pierwsze cięcia dotyczące zatrudnienia w administracji spółki objęły ok. 160 osób.

Minister Zmarzły odniósł się z kolei do realizacji umowy społecznej i do roku 2049, w którym zostanie zamknięta ostatnia kopalnia. – Na razie realizujemy tę umowę społeczną. Nie mówimy o jakichkolwiek zmianach. Myślę, że węgiel, jeśli chodzi o miks energetyczny, będzie jeszcze długo stosowany – mówił w Katowicach wiceminister od górnictwa. – Natomiast w którymś momencie na pewno jeszcze usiądziemy do umowy społecznej i będziemy rozmawiać ze związkami zawodowymi. Myślę, że życie pokazuje nam różne scenariusze i czasami gdzieś dochodzi do zmian. Przykładem są kopalnie Bobrek i Bogdanka.

Dużo mniej entuzjastycznie przebieg spotkania ocenili związkowcy. Dominik Kolorz, szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”, przyznał, że był „totalnie rozczarowany” efektem rozmów.

– Liczyliśmy na zdecydowanie więcej konkretów. Dzisiaj uzyskaliśmy informacje, że niestety, biorąc pod uwagę to, jak ma wyglądać w Polsce system energetyczny, miejsca na węgiel będzie coraz mniej. Wydaje się, że ten słynny rok 2049, o którym mowa w umowie społecznej, przez stronę rządową nie jest brany pod uwagę, mimo tego, że oczywiście rząd deklaruje, że chce się tego trzymać. Tylko że rząd mówi jedno, a spółki energetyczne robią co innego. Istnieje więc naprawdę olbrzymia obawa, czy dotrzymamy tego słynnego 2049 r., jeśli chodzi o funkcjonowanie polskiego górnictwa – komentował Dominik Kolorz w rozmowie z dziennikarzami.

Jak dodał, związkowcy nie otrzymali też odpowiedzi, co będzie z dalszym finansowaniem sektora węglowego,

– Im mniej produkuje się energii z węgla, tym więcej trzeba dopłacać do spółek energetycznych. Subsydiowanie wystarczy spółkom górniczym do marca tego roku, bo tak jest to skonstruowane w ustawie budżetowej. Nikt nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie, co dalej. Deklaracji jest spore, ale biorąc pod uwagę to, jakie padły na poprzednim spotkaniu, to ja już przestaję w nie wierzyć – przyznał.

Górnicy z pensjami mniejszymi o 40 proc.?

Szef Śląsko-Dąbrowskiej „S”, zapytany o wątek dotyczący sytuacji w JSW, przyznał, że jest to „węzeł gordyjski”, kwestia bardzo trudna do rozwiązania.

– Propozycje zarządu spółki to jest science fiction. Padła dziś propozycja mówiąca o tym, że górnicy z JSW mają oddać 40 proc. wynagrodzeń. To jest droga donikąd. To jest wszystko w fazie dokumentacji, którą tworzy zarząd JSW. Strona związkowa jednoznacznie powiedziała, że na tak drastyczne propozycje obcięcia wynagrodzeń absolutnie nie będzie zgody – wyjaśniał Dominik Kolorz.

– Natomiast najbardziej kuriozalne w tym jest to, że plany wyjścia z kryzysu Jastrzębskiej Spółki Węglowej są – przepraszam, ale muszę to powiedzieć – po prostu głupie. Podam chociażby jeden przykład. Przewiduje się, że w roku 2030 ma się wydobywać 14 mln t węgla tam, gdzie dzisiaj wydobywa się chyba 12 czy 12,5 przy załodze dołowej rzędu 22 tysięcy pracowników. A te 14 mln t węgla ma wydobywać 12 tysięcy ludzi. No to jest jakiś absurd. Nie znam takiej technologii, która by była w stanie zastąpić tyle tysięcy ludzi i dałaby większe wydobycie – podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.

Ta kopalnia zwiększy dostawy węgla dla ORLENU

LW Bogdanka podpisała aneks do umowy na sprzedaż węgla ze spółką ORLEN Termika. Kontrakt ten obowiązuje od 2018 roku i dotyczy dostaw paliwa głównie do Elektrociepłowni Siekierki w Warszawie