Ciche podwyżki tylko dla górników?
fot: Jacek Srokowski
Kolejna tura negocjacji płacowych w Kompanii Węglowej odbędzie się w przyszły poniedziałek, 9 lutego br.
fot: Jacek Srokowski
– Dobra sytuacja ekonomiczna kopalń uzasadnia nasze żądania – twierdzi Bogusław Ziętek, lider \"Sierpnia 80\". Przedstawiciele spółek węglowych oficjalnie nie chcą mówić o wzroście płac. Górnicy dołowi w Kompanii Węglowej dostali po 900 zł brutto dodatku za pierwszy kwartał, potem po 250 zł miesięcznie – bo grozili strajkiem w 16 kopalniach. Ale te podwyżki wzburzyły pracowników z innych kopalń.
– Zarządy innych spółek z branży, by wyjść z twarzą, powinny dać choć minimalne podwyżki – uważa poseł Robert Węgrzyn (PO). – Prezesi chcą cichych podwyżek, by mieć spokój, ale Ministerstwo Skarbu blokuje te ruchy – mówi \"Rzeczpospolitej\" jeden z posłów tej samej partii.
– Zarządy będą chciały załatwić sprawę po cichu, a my nie pozwolimy, bo nie wywalczymy tak dużo, jak chcemy – mówi Bogusław Ziętek. – To paranoja, dawać po cichu, by nie drażnić ministerstw w Warszawie, które udają, że tego nie widzą – dodaje lider \"Sierpnia 80\".
Z informacji \"Rzeczpospolitej\" wynika, że porozumienie w sprawie 10-procentowego wzrostu płac gotowe do podpisu ma Południowy Koncern Węglowy.
– W pozostałych spółkach węglowych nie będzie klasycznych podwyżek, tylko jednorazowe premie. Idą eurowybory, a na Śląsku zawsze jest duża frekwencja – tłumaczy uległość zarządów ekspert Jarosław Szczepański.
Prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Stanisław Gajos mówi \"Rzeczpospolitej\", że od tematu podwyżek nie ucieka. – Możemy rozmawiać w drugim półroczu, po analizie wyników – tłumaczy. I przyznaje, że nie będzie to klasyczny wzrost płac, a specjalne premie za wyniki. Jak dowiedziała się \"Rzeczpospolita\", spółki i resort gospodarki pracują nad zmianą systemu górniczych wynagrodzeń, by funkcjonował on tak jak w innych branżach.
W Jastrzębskiej Spółce Węglowej górnicy grożą strajkiem, bo nie mogą się porozumieć z zarządem co do utrzymania płac na poziomie z 2008 r. – Jeśli zarząd się nie wycofa ze swoich pomysłów zasad wynagradzania na ten rok, będzie strajk i kolegów z Jastrzębia może wesprzeć Kompania Węglowa – ostrzega Dominik Kolorz, szef górniczej \"Solidarności\".
Kompania szacuje koszty podwyżek na ponad 200 mln zł.W wariancie najdroższym przy spełnieniu wszystkich roszczeń cała branża zapłaciłaby za nie 642 mln zł – wynika z szacunków „Rzeczpospolitej\". To musiałoby przełożyć się na ceny energii - twierdzi \"Rzeczpospolita\".