Chwycili diabła za rogi
Metan, będący źródłem zagrożenia, może być również gospodarczo wykorzystywany. Prym w tym względzie wiedzie Jastrzębska Spółka Węglowa.
- W ubiegłym roku, w wyniku odmetanowania uzyskaliśmy 126 mln metrów sześciennych metanu, z czego wykorzystaliśmy gospodarczo w różnych formach około 88 mln. Jedną z nich jest system klimatyzacji centralnej funkcjonujący w kopalni Pniówek, gdzie metan, pochodzący z procesu odmetanowania pokładów, spalany jest w silnikach gazowych. Silniki napędzają generatory i tym sposobem następuje produkcja energii elektrycznej. Jest ona następnie po części przesyłana do sieci i wykorzystywana do napędzania chłodziarek sprężarkowych. Z kolei ciepło pochodzące ze schładzania tych silników oraz odebrane ze spalin zasila chłodziarki absorpcyjne. Jednym słowem, energia chemiczna metanu, potencjalnego źródła zagrożenia, wykorzystywana jest do produkcji chłodu w postaci wody o temperaturze ok. 1,5 stopnia Celsjusza. Ów chłód trafia do wyrobisk dołowych poprawiając komfort pracy górniczych załóg.
W jakich zakładach stosowane są obecnie tego typu rozwiązania?
- Obecnie w kopalni Pniówek działa klimatyzacja centralna, natomiast klimatyzacje grupowe funkcjonują w kopalniach: Jas-Mos, Borynia i Zofiówka. Wykorzystujemy także klimatyzacje lokalne usytuowane według potrzeb w konkretnych wyrobiskach. Reasumując, metan z odmetanowania wykorzystujemy w 70 proc. i planujemy w ciągu najbliższych lat osiągnąć poziom ponad 90 proc.
Czyżby szykowały się nowe inwestycje?
- Dysponujemy już technologią służącą zagęszczaniu mieszaniny metanowej do koncentracji gazu sieciowego. Zostały również zawarte wstępne uzgodnienia z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie i władzami Jastrzębia Zdroju w celu wykorzystania metanu do celów komunalnych. Krakowscy naukowcy będą nas wspierać w opracowywaniu nowych metod pozyskiwania i wykorzystania metanu, gdyż na obecnym etapie, w wyniku odmetanowania wyrobisk, jesteśmy w stanie ująć ok. 40 proc. metanu, reszta wydziela się do powietrza kopalnianego. Technologie pozwalające na wykorzystywanie metanu o niskich koncentracjach są wdrażane w górnictwie australijskim.
Nie możemy być gorsi, ale nowe wyzwania z pewnością pociągną za sobą niemałe koszty.
- Pewnie tak, ale są to inwestycje, które szybko się zwracają i trzeba je eksploatować na jak najszerszą skalę. Przecież dzięki metanowi zyskujemy stosunkowo tanią energię, a przy okazji ograniczamy efekt cieplarniany. To się po prostu opłaca.