Chorzowskie zoo z górniczym akcentem

fot: Tomasz Rzeczycki

Rzeźba przy alei prowadzącej z przystanku tramwajowego do głównej bramy wejściowej do chorzowskiego zoo

fot: Tomasz Rzeczycki

70 lat temu rozpoczęto budowę ogrodu zoologicznego w Chorzowie. Utworzony został na terenie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku, powstałego w miejscu pól i nieużytków pogórniczych.

Początki były skromne. Budowę ogrodu rozpoczęto w 1954 r. Po pewnym czasie do Chorzowa sprowadzono zwierzęta z dwu innych mniejszych ogrodów zoologicznych, przeznaczonych do likwidacji, a więc z Bytomia i Katowic. Ogród chorzowski zaplanowano jako duże, rozległe zoo. Wybrano teren łagodnie opadający w kierunku południowym.

W skład chorzowskiego zoo wchodzi także teren dawnej kopalni odkrywkowej. W przeszłości mieściło się tam niewielkich rozmiarów wyrobisko o podłożu z margli lub glin. Miejsce to znane jest jako Kotlina Dinozaurów i odsłaniają się tam warstwy skalne. Właśnie w tej kotlince zbudowano pierwsze w Polsce rzeźby plenerowe tych prehistorycznych gadów, wykonane z żelbetu. Kotlina została udostępniona do zwiedzania w 1975 r.

Na terenie, na którym utworzono chorzowskie zoo, nie odbywało się wydobycie węgla. Najbliższy był szyb Leśny II, zgłębiony trochę poniżej pobliskiego planetarium w Chorzowie. Mimo tego zdarzało się, że na terenie zoo odczuwano skutki eksploatacji górniczej. W 1987 r. na terenie ogrodu zoologicznego doszło do powstania zapadliska. Węgiel kamienny wydobywano spod tego terenu na głębokości do 130 metrów.

Górnicze nawiązania znalazły się także w sąsiedztwie zoo. Przy alei prowadzącej z przystanku tramwajowego do głównej bramy wejściowej ustawiona została rzeźba wyobrażająca trzy foki. Umieszczono na niej tablicę informującą, że jest to dar pracowników kopalni Wesoła z Mysłowic.

Chorzowski ogród zoologiczny zajmuje powierzchnię 47,5 ha - jest więc nieco większy, niż np. państwo Watykan. W gronie ogrodów zrzeszonych w Europejskim Stowarzyszeniu Ogrodów Zoologicznych i Akwariów jest trzecim pod względem powierzchni polskim zoo. Większe od niego są analogiczne placówki w Gdańsku i Poznaniu.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej