Chiny wzywają bogate kraje do 40 proc. redukcji emisji CO2

Bogate kraje powinny zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych do 2020 roku o 40 proc. w stosunku do poziomów z lat 90. w ramach nowego paktu klimatycznego i pomóc krajom rozwijającym się - oświadczyły w czwartek Chiny.

Nowy pakt musi zapewnić przyjęcie przez bogate kraje \"określonych docelowo wielkości, by drastycznie zmniejszyć emisje\" - głosi oświadczenie Narodowej Komisji ds. Rozwoju i Reform, sterującej chińską polityką wobec zmian klimatycznych.

Według Chin, uznających się za gospodarkę rozwijającą się, kraje bogate powinny przeznaczać 0,5-1,0 procent wartości swego rocznego wzrostu gospodarczego na pomoc innym państwom w walce z globalnym ociepleniem i zmniejszaniem emisji.

Chiny domagają się tego w nowym dokumencie, który określa chińskie stanowisko na konferencję w Kopenhadze, mającą przypieczętować nowy pakt klimatyczny. Zaplanowana na koniec roku konferencja ma wypracować porozumienie, które zastąpi wygasający w 2012 roku Protokół z Kioto.

Chiński dokument wskazuje, że przyszły traktat w sprawie zmian klimatu ma sprawić, by kraje rozwinięte, które nie ratyfikowały Protokołu z Kioto, wzięły na siebie odpowiedzialność za redukcje emisji.

Protokołu nie ratyfikowały Stany Zjednoczone, argumentując, że Chiny i inne wielkie kraje rozwijające się nie zobowiązały się do redukowania wielkości swoich emisji.

Chińskie żądania najwyraźniej skierowane są pod adresem administracji prezydenta USA Baracka Obamy.

Najnowsze oświadczenie Pekinu zaznacza, że trzeba uwzględnić prawo krajów rozwijających się do rozwoju, którego według Chin walka o spowolnienie zmian klimatu nie może ograniczać.

W Chinach emisje podstawowego gazu cieplarnianego - dwutlenku węgla - będą najprawdopodobniej, jak powiedzieli oficjalnemu chińskiemu dziennikowi \"China Daily\" eksperci, rosły do 2035 roku, co pociągnie za sobą ogromne wydatki na budowę gospodarki o niskich emisjach i powstrzymanie globalnego ocieplania się klimatu.

Według ekspertów chińskiego państwowego Instytutu Badawczego Energii emisje CO2 w Chinach mogą sięgnąć 5,5 mld ton w 2010 roku, a w 2035 - 8,8 mld ton. Od 2035 do 2050 roku utrzymają się na stałym poziomie lub nawet nieznacznie spadną - pisze \"China Daily\".

Chiny uważane są za największego emitenta CO2.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.