Chiny straszą globalne rynki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Inwestorzy obawiają się, że jeśli sytuacja w Państwie Środka będzie niekorzystna, to odbije się to również na globalnej gospodarce

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obawy o kondycję chińskiej gospodarki i ewentualny kryzysu, który mógłby się rozlać po całym świecie wystraszyły inwestorów. W poniedziałek (24 sierpnia) na wartości traciły waluty wschodzące, mocno pikowały też indeksy giełdowe, w tym warszawski, który tracił ok. 3 proc.

Początek tego tygodnia rozpoczął się prawdziwym pogromem na światowych giełdach. W Azji Nikkei 225 stracił 4,61 proc., a Shanghai Composite spadł o 8,5 proc., co jest największą jednodniową przeceną od 8 lat. Na mocnych minusach zamknęły się też inne azjatyckie giełdy. Na tym jednak nie koniec, bo w ślad za nimi pikowały też giełdy Starego Kontynentu, m.in. francuski CAC40, który po południu tracił ponad 4,5 proc., niemiecki DAX, który spadał o przeszło 4 proc., czy krajowy WIG20, który spadał o ponad 5,5 proc.

Na wartości traciły też surowce oraz waluty rynków wschodzących. Analityk surowcowy DM BOŚ Dorota Sierakowska wskazała, że w poniedziałek rano za baryłkę ropy WTI trzeba było zapłacić poniżej 39 dolarów.

- Ostatni raz podobne poziomy cen ropy można było zaobserwować w 2009 r., po pamiętnym krachu na rynkach finansowych jesienią 2008 r. - stwierdziła.

Dodała, że mocno traciły też notowania miedzi, której cena znalazła się na najniższym poziomie od lipca 2009 r.

Ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak w rozmowie z PAP wyjaśnił, że obserwowana w poniedziałek sytuacja na rynkach jest w dużej mierze pokłosiem coraz większych obaw o kondycję chińskiej gospodarki. W ostatni piątek Markit Ekonomics opublikował wskaźnik wyprzedzający koniunktury PMI dla tamtejszego przemysłu, którego odczyt okazał się najniższy od 6 lat i wyraźnie poniżej poziomu 50 pkt. Poziom ten stanowi granicę pomiędzy rozwojem tego sektora, a jego kurczeniem się.

- To dodatkowo nasiliło obawy o stan chińskiej gospodarki. Inwestorzy obawiają się, że jeśli sytuacja w Państwie Środka będzie niekorzystna, to odbije się to również na globalnej gospodarce. W efekcie giełdy na świecie zaczęły tracić. Na razie jednak wszystko to są spekulacje. Musimy poczekać na twarde dane z Chin, aby przekonać się, czy ten negatywny scenariusz faktycznie się realizuje.

Dyrektor działu analiz w Admiral Markets Marcin Kiepas powiedział PAP, że kondycja chińskiej gospodarki budzi obawy już od dłuższego czasu.

- Ostatnio strach ten jest jednak z każdym dniem większy i rozlewa się na cały świat. Inwestorzy obawiają się już nie tylko twardego lądowania tamtejszej gospodarki, ale również tego, czy tamtejszym władzom uda się poradzić sobie z kryzysem - dodał.

Jak mówił, kryzys w Państwie Środka, którego gospodarka należy do największych na świecie, oznaczałby bowiem ogólnoświatowy kryzys. Oznacza to, że złe nastroje wśród inwestorów szybko nie znikną, a w kolejnych dniach nadal głównym tematem na rynkach będą Chiny. W ocenie Kiepasa uspokojenie nastrojów możliwe będzie dopiero, gdy rynek otrzyma pozytywny impuls z Chin. Wskazał tu m.in. podjęcie decyzji przez Ludowy Bank Chin o cięciu stóp procentowych lub też stopy rezerw obowiązkowych.

- Uważamy, że prędzej czy później do cięcia stóp dojdzie. Możliwe, że stanie się to jeszcze w tym tygodniu. Najpóźniej może do tego dojść w połowie września, czyli po publikacji serii danych makroekonomicznych z Chin - ocenił analityk Admiral Markets.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.