Ceny na stacjach paliw w tym tygodniu będą dalej rosnąć, ale nie sięgną 10 zł za litr
Ceny benzyny na stacjach przekroczą w tym tygodniu 8 zł/l, a oleju napędowego - 9 zł/l, ale poziom 10 zł/l nie zostanie osiągnięty - wskazała analityczka biura Reflex Urszula Cieślak w rozmowie z PAP.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Rekordowe ceny na stacjach paliw
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Ceny benzyny na stacjach przekroczą w tym tygodniu 8 zł/l, a oleju napędowego - 9 zł/l, ale poziom 10 zł/l nie zostanie osiągnięty - wskazała analityczka biura Reflex Urszula Cieślak w rozmowie z PAP.
- Wpływ sytuacji na światowych rynkach ropy i paliw będzie dla nas negatywny. Ceny hurtowe rosły przez cały poprzedni tydzień, zwłaszcza ceny diesla - powiedziała Cieślak.
Cena ropy Brent w poniedziałek po południu sięgała ponad 107 dol. za baryłkę, podczas gdy tydzień wcześniej wynosiła poniżej 100 dol. W piątek ministerstwo energii Arabii Saudyjskiej poinformowało o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód w wyniku ataków, do których doszło w rejonie Rijadu i Medyny.
Według analityczki biura Reflex, obserwowany już wzrost cen na krajowych stacjach paliw będzie się jeszcze pogłębiał, bo dodatkowo złoty traci na wartości. - A więc perspektywa nie jest dobra i pewnie te bariery psychologiczne - 8 zł/l dla benzyny, 9 zł/l dla oleju napędowego zostaną w tym tygodniu pobite - dodała Cieślak.
Jak zauważyła, żeby tak się nie stało i żeby krajowy rynek nie odczuł konsekwencji unieruchomienia ropociągu w Arabii Saudyjskiej, musiałoby dojść do kilkudolarowej obniżki cen ropy naftowej w krótkim czasie. Jest to jednak - jej zdaniem - mało prawdopodobne.
Jednocześnie - jak oceniła - ceny na stacjach nie powinny wzrosnąć do 10 zł/l. - Jeżeli rzeczywiście będziemy szli w kierunku 10 zł/l, to sądzę, że będzie jakiś pakiet pomocowy, bo będzie tak bardzo mocna presja ze strony opozycji i konsumentów, że rząd mimo wszystko się ugnie, mimo deklarowanego braku finansowania. Przecież wysoki poziom cen w dłuższym okresie powoduje, że wpływy z VAT są na wyższym poziomie - zauważyła.
Zwróciła też uwagę, że w poniedziałek rano ceny na stacjach największych sieci były na poziomie z ubiegłego tygodnia i nieco wyższe na niezależnych stacjach. Koncerny utrzymywały w weekend poziom cen na stacjach przy autostradach podobny jak na swoich innych stacjach.
- Właścicielom stacji zależy mimo wszystko na tym, żeby nie bić rekordów cenowych. Wbrew pozorom stacjom może się opłacać utrzymywanie niższej marży a sprzedawanie więcej paliwa, żeby zyskać więcej klientów, bo to też zwiększa liczbę klientów na ofertę pozapaliwową - zauważyła Cieślak.