Chiny przyjęły nowy antykryzysowy pakiet

Rząd Chin przyjął nowy antykryzysowy pakiet bodźców finansowych, mający wesprzeć rodzimych eksporterów - informuje dziennik \"China Daily\".

Program o wartości około 84 miliardów dolarów został zaaprobowany na środowym posiedzeniu rządu. Zakłada - jak podaje dziennik - m.in. rozszerzenie pomocy dla najbardziej pracochłonnych gałęzi przemysłu oraz ułatwienia w pozyskiwaniu przez małe i średnie przedsiębiorstwa rządowych eksportowych gwarancji kredytowych.

Firmy te uzyskać mają szerszy dostęp do pomocy rządowej a także będą mogły liczyć na ulgi podatkowe - pisze pekińska gazeta.

Rząd Chin uznał, iż zmniejszanie się popytu zewnętrznego, jakie doprowadziło do spadku eksportu, stanowi \"najpoważniejszy problem\"wobec którego staje chińska gospodarka - pisze \"China Daily\".

Władze na środowym posiedzeniu wezwały także do działań na rzecz stymulowania popytu na rynku wewnętrznym przy jednoczesnym stabilizowaniu sytuacji w eksporcie, tak by do minimum ograniczyć skutki globalnego kryzysu finansowego dla handlu zagranicznego kraju.

Chiny jeszcze w listopadzie 2008 roku przyjęły program ożywienia gospodarki o wartości 460 mld euro. Zakładał on m.in. masowy wzrost inwestycji, głównie w infrastrukturę.

W kwietniu Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) prognozowała, że w całym 2009 roku gospodarka Państwa Środka powiększy się o 6,3 proc. w porównaniu z 9 proc. w roku ubiegłym. Spowolnienie w chińskiej gospodarce - oceniła OECD - jest wynikiem przede wszystkim załamania w eksporcie, który stanowił jej główny motor. W marcu zagraniczny popyt na chińskie produkty spadł o 17 proc., po spadku o blisko 26 proc. w lutym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.