Chiny: ofensywa w polskiej elektroenergetyce

fot: ARC

Zakończony 22 grudnia pobyt był pierwszą od 14 lat wizytą polskiego prezydenta w Chinach

fot: ARC

Chińskie firmy zabiegają o warte ok. 30 mld zł kontrakty na budowę bloków w polskich elektrowniach. W trwających przetargach uczestniczą przede wszystkim dwa koncerny - Shanghai Electric Group i China National Electric Engineering Corporation.

- Każda z nich już pod koniec marca złożyła Kulczyk Investment samodzielną ofertę na budowę elektrowni Północ - powiedział Marek Frydrych reprezentujący firmy w Polsce.

- Poza tym China National Electric Equipment Corporation wspólnie z China Overseas Engineering Group weźmie udział w ostatniej fazie przetargu organizowanego przez Elektrownię Kozienice i szykuje ofertę dla grupy Tauron. Natomiast Shanghai Electric Group zainteresowana jest budową nowego bloku w elektrowni Ostrołęka - dodał.

Wszystkie przetargi, w których już uczestniczą i planują wziąć udział chińskie koncerny, obejmują największe inwestycje w polskiej elektroenergetyce. Łączna wartość tych projektów szacowana jest na ok. 30 mld zł, jeśli przyjąć za wyznacznik kontrakt na budowę bloków w elektrowni Opole (dwa bloki o łącznej mocy 1800 MW w Opolu będzie budować za 11,5 mld zł konsorcjum Polimeksu Mostostal - PAP).

W elektrowni Kozienice, należącej do poznańskiej grupy Enea, ma powstać blok węglowy o mocy do 1000 MW, podobny planuje gdańska Energa w Ostrołęce. W Jaworznie Tauron zakłada budowę bloku na 800-910 MW. Projekt Kulczyk Investment w gminie Pelplin dotyczy budowy dwóch bloków o mocy po 780-1050 MW każdy.

Marek Frydrych zapewnił, że firmy chińskie są przygotowane i mają odpowiednie doświadczenie, by budować bloki węglowe w Polsce.

- Poza tym oferujemy stronie polskiej pomoc w organizowaniu i pozyskaniu finansowania tych projektów i z niektórymi inwestorami na ten temat już rozmawialiśmy - dodał.

Pod koniec kwietnia do Polski przyjedzie z oficjalną wizytą premier Chin, a jednym z punktów programu jest udział w dwustronnym forum gospodarczym. - Ta wizyta ma duże znaczenie, liczymy na zmianę klimatu wokół udziału chińskich firm w inwestycjach w Polsce - powiedział Frydrych.

Do tej pory koncerny z Chin nie miały dobrej opinii, jako wykonawcy inwestycji, głównie za sprawą problemów, jakie miał Covec z budową autostrady A2. Do grupy Covec należy China Overseas Engineering Group, ale - jak powiedział Frydrych - "firma ta ma tylko 2 proc. udziałów konsorcjum, które pod koniec kwietnia złoży ostateczną ofertę na budowę w Kozienicach".

- Koncerny chińskie, które zainteresowane są inwestycjami w naszym kraju, mają zarówno potencjał technologiczny, jak i finansowy, by je realizować - powiedział ekspert branży energetycznej Krzysztof Rozen, partner w KPMG Polska. Jego zdaniem problem, jaki miał Covec przy budowie autostrady, raczej wynikał z braku doświadczenia i znajomości specyfiki realizacji projektów w krajach europejskich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.