Chiński samochód? 60 proc. mówi tak

1749805759 electric car

fot: pixabay

Celem nowelizacji jest uproszczenie procesu instalacji prywatnych punktów ładowania w budynkach wielorodzinnych – tak, aby mieszkańcy mogli sprawniej realizować inwestycje w infrastrukturę do ładowania swoich elektryków.

fot: pixabay

Jeśli samochód chińskiej marki byłby tańszy o 20-30 proc. od porównywalnego modelu oferowanego przez producenta z innego kraju, zakup takiego auta rozważyłoby 60 proc. Polaków - wynika z badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) na zlecenie Santander Consumer Multirent.

Badanie pokazuje, że pierwszym wyborem pozostają marki europejskie, które wskazało 46 proc. ankietowanych. Oznacza to spadek o 3 punkty procentowe w porównaniu z wynikami ubiegłorocznego badania. 26 proc. respondentów wskazało marki japońskie. Dla 6 proc. badanych pierwszym wyborem byłyby auta marek amerykańskich, a dla 4 proc. - koreańskich.

Samochody oferowane przez producentów z Chin na pierwszym miejscu wskazało 3 proc. Autorzy badania zwrócili jednak uwagę, że odsetek ten wyraźnie wzrósł - w ubiegłorocznym badaniu takiej odpowiedzi udzieliło 0,5 proc. uczestników badania. Z kolei 15 proc. ankietowanych nie potrafiło jednoznacznie określić swoich preferencji.

Eksperci wskazali, że preferencje nie odzwierciedlają jednak wyników rynkowych. Zgodnie z przytoczonymi w analizie danych IBRM SAMAR za październik  producenci z Chin sprzedali największą do tej pory liczbę samochodów i pod względem udziału w rynku osiągnęli rekordowy poziom 10 proc.

Z badania wynika, że 60 proc. ankietowanych rozważyłoby zakup chińskiego samochodu, jeśli jego cena byłaby niższa o 25-30 proc. od porównywalnego modelu produkowanego w innym kraju. Przy tym odpowiedź “raczej tak“ wskazało 41 proc. a “zdecydowanie tak“ - 19 proc. Wyboru chińskiego auta nie rozważałoby 25 proc. respondentów, a 16 proc. nie miało sprecyzowanej opinii na ten temat.

W podejmowaniu decyzji o wyborze modelu samochodu, bezproblemowy serwis i dostępność części byłby najważniejszym kryterium (wybranym z zestawu wielokrotnych odpowiedzi) dla 49 proc. badanych. Na kolejnych miejscach znalazły się jakość wykonania - 39 proc. oraz komfort jazdy - 38 proc. Zasięg i ekonomię jazdy wskazało - 30 proc., a zaawansowanie technologiczne - 13 proc. Minimalne znaczenie okazała się mieć natomiast opinia znajomych - 4 proc. wskazań.

Badanie wskazuje, że Polacy najczęściej finansują zakup samochodu ze środków własnych - wskazało tak 61 proc. badanych. Zewnętrzne finansowanie w postaci kredytu uzyskało 17 proc. wskazań. Z leasingu korzysta natomiast 10 proc. - o 3 punkty procentowe więcej niż rok temu.

Autorzy badania zwrócili jednak uwagę, że jego wyniki uwzględniły wszystkich użytkowników samochodów - zarówno posiadaczy aut nowych, jak i używanych, a także prywatnych i firmowych. W przypadku nowych pojazdów statystyki rynkowe pokazują, że ponad 30 proc. z nich sfinansowana została w formie leasingu.

Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Santander Consumer Multirent przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) w dniach 16 - 28 października 2025 r. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 1000 dorosłych Polaków posiadających prawo jazdy.

Santander Consumer Multirent jest częścią hiszpańskiej Grupy Santander. Na polskim rynku działa od 2007 roku. Firma specjalizuje się w leasingu operacyjnym pojazdów osobowych i dostawczych do 3,5 t. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezydent podpisał ustawę pozwalającą strzelać gumowymi kulami do niedźwiedzi i żubrów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.

Kolejny etap rewitalizacji szybu „Franciszek” w Rudzie Śląskiej

Władze Rudy Śląskiej podpisały umowę na kolejny etap rewitalizacji zabytkowego kompleksu szybu „Franciszek”. W zdegradowanych poprzemysłowych budynkach powstaną m.in. mieszkania wspomagane, a w przestrzeni pomiędzy budynkami miejsce integracji i aktywności dla mieszkańców.

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.

Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.